28 stycznia 2022

O interpretacji słów kobiety, z nutką udawanego seksizmu

Udawanego - podkreślam. Sugeruję, że kobiety są inne niż mężczyźni,  ale to  w  żadnym razie nie znaczy, iż są gorsze. Ot tak jak to nazwał jeden ze swoich filmów Marek Koterski - Baby są jakieś inne.
Z pewnością podpierałem się już tym cytatem po wielokroć, ale do tego tematu pasuje jak ulał.
"Są takie chwile w życiu mężczyzny kiedy wobec słów kobiety wypada mu jedynie godnie milczeć"
Mój ukochany Wieniawa Długoszowski, który mówił również  - Panie, można zastać kobietę płaczącą ale zostawić ?! Nigdy !
Tak mi jakoś nijako, choć to przecież zwykły symbol przemijania, że od pewnego czasu po wpisaniu hasła "Wieniawa" Google samo uzupełnia - Julia
Wracając zaś do tematu czyli do słów kobiet
Przeglądam strony dla motocyklistów, ba jestem nawet członkiem niektórych grup. Rzucił mi się tam w oczy taki mem i dałbym sobie rękę uciąć, że powstał na bazie prawdziwej sytuacji.



Nie chcę ,aby trąciło to jakąś mizoginią czy nawet zwykłym seksizmem, chociaż na seksizm powołuję  się w tytule, ale sam doświadczyłem tego we własnej rodzinie. Nie, nie chodzi tu o motocykl do kupna którego zachęcała mnie moja własna małżonka, ale o samochód.
Dział się to wiele lat temu, kiedy mieszkałem jeszcze w domu rodzinnym, uczęszczając do jedynego w tym mieście ogólniaka, a samochody zwłaszcza ten nowe kupowało się na talony, przydziały, albo za dolary w Pewexie.
Ojciec należał do tych szczęśliwców którzy otrzymali przydział na samochód z rezerwy ministra przemysłu maszynowego. Już słyszę jak tu  niektórzy pod nosem mruczą - komuch. 
Zaraz tam. On miał po prostu serce po lewej stronie i taką samą wrażliwość. Wracając zaś do sedna,  był to przydział na samochód uszkodzony, co wyraźnie zaznaczone było w treści przydziału.
Odbiór odbywał się z FSO w Warszawie, do której to stolicy udaliśmy się z ojcem pociągiem. Ojciec z kieszenią marynarki wypchaną kasą, a ja jako jego ochroniarz.
Kto tam wtedy miewał konto w Banku?
Oczywiście znając damską psychikę poprzez lata praktyki małżeńskiej, ojciec zapytał swej żony a mojej matki - jaki kolor byłby najlepszy ? Wiedział też z góry, że bez względu na kolor wybierze ten najmniej uszkodzony.
- Mnie jest wszystko jedno jaki - odpowiedziała skromnie małżonka mojego ojca i jak już wspomniałem  moja matka zarazem.
Czując, że udzielono nam szerokich plenipotencji, rzuciliśmy się na oglądanie hektara poobijanych, przytartych i przygniecionych samochodów. Był nawet jeden który z przebiegiem 4 km owinął się wokół latarni.
Skąd w fabryce produkującej samochody która była 400 m dalej tyle niedoróbek i szkód ? Nie potrafię sobie wyobrazić, ale był to czas, że godziliśmy się z tym czego nasza wyobraźnia nie ogarniała.
Powiem tyle, że wybrany samochód miał zielony kolor i przypominał odcieniem wiosenną łąkę oraz posiadał zagniecioną na długości ok 80 cm pokrywę silnika.
paręset złotych umiejętnie wręczone załatwiło problem pokrywy, ale kolor pozostał.
Kiedy przyjechaliśmy pod dom, matka podeszła do samochodu i po krótkiej obserwacji pojazdu powiedziała tylko z obrzydzeniem:
- Taki kolor?
- Mówiłaś Haniu, że wszystko Ci jedno jaki - próbował ratować sytuacje Ojciec
- Mówiłam, że wszystko jedno jaki, ale nie taki!
Wtedy już wiedziałem, że nie zrozumiem kobiet. Trzeba je po prostu tylko kochać, bardzo kochać,
Ponieważ jak to powiedział ktoś mądry - kocha nie nie za coś, a pomimo czegoś.


 
















14 komentarzy:

  1. Świetna historia:) Nawet nie wiedziałam, że były przydziały na uszkodzone auta.
    Znajomy młodzieniec zwykł mówić do swej mamy:"wszystko jedno jaką część odzieży mi kupisz byle była czarna". Panowie też potrafią:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że możesz mieć trochę racji ;D
    Przeczytałam głośno i śmialiśmy się z mężem oboje ;D:D
    Rozumiem Twoją mamę! Zielony??????
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój znajomy mówił że samochód musi być czerwony.
      No cóż gusta.

      Usuń
    2. no jasne :D
      Mamy czerwoną rakietę, choć mój mąż nie chciał nigdy takiego auta -ale to mój ulubiony kolor ;D

      Usuń
    3. Mój znajomy mówił, że jeżeli samochód to tylko czerwony

      Usuń
  3. Cześć Antoni. Jak słyszę od swojej Pani, a obecnie nawet żony ...a rób se kurwa co chcesz... z akcentem na kurwa i co chcesz, to wiem że mam przechlapane i broń Boże nie należy robić tego co się chce. Ale ta świadomość z wiekiem przyszła, a ten od motocykla to pewnie jakiś młodzian ha ha. Pozdrawiam JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy swoje lata, swoje doświadczenia, a młodzi lubią się uczyć na własnych błędach

      Usuń
  4. Oj tam, oj tam... zaraz kobiety:):):) Mój mą zawsze mówi, kiedy pytam o kolor- może być każdy byle był czarny:)
    Jeżeli chodzi o samochód, to i tak, bez względu na kolor, kupiłam taki, który ma regulowaną kierownicę i siedzenie kierowcy. Niestety, bozia nie dała wzrostu:):) A kolor- czarny oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny jak w reklamie Forda T . Każdy może wybrać kolor swojego samochodu pod warunkiem, że jest to kolor czarny

      Usuń
  5. W związku należy iść na kompromis. Raz twoja kobieta ma rację, raz ty nie masz racji.

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Dzięki za poprawę humoru z rana. Przesympatyczna notka. Ale aż dziw, że szanowny Życiodawca nie wpadł na pomysł, że "mnie wszystko jedno" znaczy po prostu "domyśl się!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśl się to było drugie imię mojego Ojca.
      Raz postawił na czystą kalkulację

      Usuń