niedziela, 22 lipca 2012

Spaghetti carbonara


Spaghetti carbonara  pozostało już tylko wspomnieniem. Wkładam ostatnie talerze do zmywarki. Młody urządził sobie bis po osiemnastej. Sobota zaliczona, mogę odkreślić z kalendarza. Bagietki pieczone z rana też są już tylko wspomnieniem. Wniosek nasuwa się jeden, nie chwaląc się  pichcę chyba dość dobrze, bo  jedzenie szybko znika. Za szybko. Opracowałem złoty przepis na chleb. Wielozbożowy chleb smakuje wspaniale, a jak skończyły się bagietki z siemieniem lnianym, mój chleb też jest zagrożony. W procesie produkcyjnym zamiast mąką, gotowe ciasto podsypuję ziarnami lnu i maku.
Fajnie wygląda. Fitness pełną gębą. A może nie warto gotować?
Ojciec opowiadał mi historię pewnego stróża, który przygotowywał napoje chłodzące na okres lata. Był to czas kiedy nikt  nawet nie pomyślał, że wodę mineralną można podawać w plastikowych butelkach. Panował bowiem okres gomułkowskie przaśności. Letnim napojem pracowników fizycznych była czarna kawa zbożowa. Otóż ów stróż nie wywiązywał się ze swojego obowiązku i nie gotował wyżej wspomnianej kawy. Na pytanie ojca, prezesa rady zakładowej - dlaczego nie gotuje kawy?  facet odpowiedział z rozbrajającą szczerością
- A po co mam gotować jak i tak zaraz wypiją.
To wydaje się śmieszne, ale jest logiczne. Tak się zdarza bardzo często i to budzi wątpliwości. Bo gdyby piec podłe pieczywo, starczyło by go na dłużej.
Ambicja nie pozwala mi jednak  wypiekać niejadalne zakalce.
Szczególnie, że wystarczą mi dwa słowa, żeby mieszać ciasto i odmierzać odpowiednią ilość mąki. Trudniej namówić mnie na wódkę niż na pizzę peperoni.
W ramach eksperymentów, na niedzielę zaplanowałem krem z papryki.
Na weselu podano tę zupę i wszystkim smakowała. U nas zazwyczaj bywał serwowany krem z brokułów.
Smakowała zupa i Młodemu, ponieważ propozycję zakupu marchewki na w/w cel przyjął od razu, organizując sobie spacer do marketu z wyrzuceniem śmieci po drodze.
Analizowałem kilka przepisów na ten krem z papryki i wybrałem taki swój własny środek. Przepis który jest średnią  kilku przepisów. Jutro czas pokaże  a smak oceni.
Z opiekanym boczkiem na dokładkę i śmietaną osiemnastką do dekoracji.
Bazylię mam własną na balkonie. Wybrałem ten przepis ponieważ z  produktów na sobotnią carbonarę pozostało mi dziesięć plasterków boczku.
No to plan mam, jak dobry szef kuchni. Super, że nie zaplanowałem nic z winem, bo to kończy się na chwałę pogody na jutro.
Młody zabrał swoją dziewczynę. Odwiezie ją do domu, bo umówił się z Kruszyną na motory. Nic tak dobrze nie robi na psychikę,  jak możliwość lansowania się na krakowskich ulicach, w sobotni wieczór. Kiedyś można się było lansować w czwartki, ale od czasu wzmożonej aktywności policji policji w czwartkowe wieczory, pozostaje  sobota.
Przejrzałem program TV ma sobotni wieczór i pozostałem przy winie i Internecie.
Wcześniej obejrzałem jakiś film z youtube, pewnie piracką kopię. Na razie nie wybieram się do kina, bo nie mam z kim.
Razem z żoną korzystamy z płatnych filmów na VOD albo Kinoplexie. Okazuje się że pięć czy sześć złotych, to kwota którą jestem gotów zapłacić za możliwość  rodzinnego obejrzenia filmu. Tak trzymać. Ktoś zarabia a ja mam poczucie, że nie ciągnę od nikogo za darmochę.
 W tak zwanym międzyczasie zastanawiam się nad wprowadzaniem systemu płatnych treści  na portalach informacyjnych. Ponoć od września, żeby sobie poczytać  trzeba będzie zapłacić. System nazywa się piano,  czyli w kategoriach muzyki cicho. A trzeba by forte, czyli głośno mówić o tym pomyśle. Pewnie od września zrobi się cicho na portalach informacyjnych, gdyż zamożność naszego społeczeństwa wyklucza możliwość zapłaty za przeglądanie  stron  informacyjnych. Jest jeszcze jedna subtelność.
Kiedy kupuję  płatne kanały TV jak np. Cyfra plus,  otrzymuję  filmy nie przerywane  żadnymi reklamami. To jest jak najbardziej uczciwe.
Płatne treści w Internecie nie zamierzają być wolnymi od reklam. Znaczy to, że wydawcy postanowili brać kasę lewą i prawą ręką. A to już  budzi mój szczery sprzeciw.
No cóż to wolny kraj i każdy próbować  noże.
Ja jestem pewien, że nie zamierzam płacić za informację na przykład  o nowych wyskokach posła M, czy P, agencji takiej czy innej.
Za darmo mam tego po uszy.
Szanuję prawo do własności intelektualnej, ale nie można łupić dwoma rękami. Albo płatnie bez reklam, albo bezpłatnie z reklamami do wyrzygania,jak teraz.
Ktoś tu kogoś, jak to określono w filmie ”Zabójcza broń” próbuje  walić  w dupę.  A co jak co, ale ja jestem na to wyczulony.
   

16 komentarzy:

  1. Spaghetti? To raczej groch z kapustą, lub miszmasz, dla intelektualistów. Ciągle odkrywam jak wiele nas łączy, ja z wódką i pizzą mam podobnie, ale od kremu z papryki wolę tan z pomidorów. Kulinarnie nam się zrobiło, idę kończyć obiad. A u mnie tradycyjnie - schabowy, choć surówka do niego będzie wysublimowana.Pozdrawiam, Hanula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już po obiedzie. Krem się udał.
      Teraz mogę i intelektualnie i o podobieństwach. Miło to czytać.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Witaj Hanula. A czy aby ten schabowy to nie była karkówka koniecznie z kością, gęsto przerastana tłuszczykiem, z podwójną panierką i smażona w głebokim oleju.... mniam ale się rozmarzyłem, aż mi się poziom cholesterolu podnosi. Pozdrawiam, JerryW 54

      Usuń
    3. Witaj, JW54/ ha! co za skrót!/, w związku z tym,że u mnie już się podniósł, ten cholesterol, taki zestaw pozostaje w sferze marzeń... a do tego zimne piwo koniecznie...Nie wiem tylko , czy wypada nam serwować takie dania, nawet w sferze wyobraźni, kiedy to Gospodarz zajada krem i zdrowe ziarna zachwala. Pozdrawiam, Hanula

      Usuń
  2. Na branie kasy dwiema rękami też jestem przeczulona, a za obejrzenie filmu za 6 zł chętnie zapłacę, zamiast ściągać za darmo i obawiać się wizyty nalotu policji!
    Rozumiem, że ten własnoręcznie zrobiony chleb posypujesz właśnie słonecznikowymi pestkami?
    smacznego, też taki uwielbiam, chociaż sama nie robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kupiłem nowy zapas słonecznika.Dzięki temu chleb wygląda bogato i jest smaczny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Cześć Antoni, wreszcie jestem w domu przy komputerze. Przeczytałem wszystkie zaległe posty. A przy czytaniu tego ślinka leci. Tym bardziej że moja Pani ma poważne problemy z żałądkiem ostatnio (nawet dwa dni w zeszłym tygodniu spędziła w szpitalu z tego powodu) i grozi mi jedzenie kleików i zupek mlecznych dla towarzystwa. Nawet winko sączyłem wczoraj z wyrzutami sumienia patrząc na przymusowo trzeźwą kobietę. Pozdrawiam JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Wino potęguje poczucie winy z każdym kolejnym kieliszkiem
      Współczuję i pozdrawiam
      A może by tak kobiecie aplikować wermut. Tam przecież piołun, a on na żołądek dobry

      Usuń
    2. Niestety wermut i inne ziółka też odpada. Sprawa jest poważna, to jakieś zapalenie śluzówki żoładka i knieczna ścisła dieta. A ona tak sobie lubi podjeść i kielichem podlać. JerryW_54

      Usuń
    3. No tak, to trzeba to przetrwać z godnością i na trzeźwo.
      Zdrowia życzę

      Usuń
  4. Prawdę mówiąc zaniepokoiło mnie owo "lansowanie" na ulicach Krakowa...Jeśli to jest to o czym myślę to...hmmm... mam wątpliwości czy przyklasnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie pisałem że przyklaskuję tej modzie na szybki motocykl. Przyjmuję do wiadomości fakty.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). No i racja jak chcą się odciać od dużej widowni to tylko przyklasnąć takiemu pomysłowi. Niech się kitwaszą w swoim gronie i nie rozsiewają swoich trujących miazmatów na całą blogosferę. Bo jeśli chodzi o informcje to jest tego w sieci za dużo jak na jednego człowieka.
    Pozdrawiam Mirek

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). I bardzo dobrze, że się odcinają od szerszego grona. Czego jak czego ale informacji jest w internecie za dużo jak na jednego człowieka.
    Pozdrawiam Mirek

    OdpowiedzUsuń
  7. Otóż to! Ja abonament radiowo-telewizyjny to przynajmniej niech te telewizje będą wolne od reklamowego chłamu! A tym czasem jedyne udogodnienie dla tych którzy karnie płaca to to że im "Mody na sukces" reklamą nie przerywają;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak było do odcinka 5545. A co będzie dalej kto to wie? TVP też słabo przędzie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń