piątek, 27 lipca 2012

O skomplikowanych procesach zachodzących w męskim mózgu i poza nim


Kryzys - nagłówek z codziennej prasy. Ponieważ gości na czołówkach już drugi rok, nie sprzedaje się tak dobrze jak wcześniej. Nasza psychika jest zbudowana tak mądrze, że nawet ekstremalne warunki trwające dłuższy czas, postrzegane zaczynają być przez nasz umysł jako swego rodzaju norma.
Kryzys? No to co?
Dlatego jak królika z kapelusza wyciąga się amerykańskiego ekonomistę, który przewidział krach finansowy w bankowości na kilka lat przed. Zyskał przy okazji bardzo medialny przydomek Doktor Zagłada.
Początkowo rzuciłem się na wywiad z człowiekiem, myśląc, że to jakaś postać z czasów II Wojny Światowej. O Wall Street czytam zdecydowanie mniej chętnie.
Ponoć Pan Doktor uważa, że to co było do tej pory, to tylko takie wydmuszki, a prawdziwe jaja i trzepanie portek, czeka nas dopiero w najbliższej przyszłości.
Jesteśmy zbyt rozrzutni - pomyślałem wyrzucając zgniecioną aluminiową puszkę do kosza i sięgając do lodówki po następną.
Nie ma nic lepszego na gorący wieczór jak zimne piwo.
Od zimnego piwa lepsze są jednak dwa piwa. I ta dawka zupełnie mnie satysfakcjonuje.
Mówią, że zimne piwo jest lepsze od seksu. A ponoć cały ten seks jest mocno przereklamowany.
Ostanie zdanie nie jest owocem mojego doświadczenia życiowego, a jedynie zasłyszaną kwestią. Jeszcze?
Jak idzie kryzys to trzeba ograniczać - pomyślałem
Grecja przędzie cienko, ale do tego zdążyliśmy się już przygotować. W kraju w którym jak słyszałem wypłaca się zasiłki dla pedofilów, bo trudno im znaleźć robotę, wszystko jest jednak możliwe.
Coś bąka się o Włoszech, ale były premier Berlusconi, oduczył nas traktowania na poważnie tego co się dzieje w tym kraju. Chociaż swoją drogą muszę powiedzieć, że co jak co ale fantazję to On miał. W zasadzie niepotrzebnie używam czasu przeszłego. I jak mi się wydaje, realizował te swoje fantazje, głownie za swoje pieniądze.
Teraz dochodzi Portugalia i Hiszpania. A może i tam wydaje się nierozsądnie państwowe środki?
Doszedłem do takich wniosków po przeczytaniu wyników badań nad fantazjami erotycznymi Hiszpanów. Notatkę w tej sprawie opublikował 23.07 dziennik pl.
Eksperci przeanalizowali treść i częstotliwość fantazji seksualnych sporej grupy Hiszpanów i Hiszpanek, którzy, od co najmniej pół roku pozostają w heteroseksualnym związku.
Na tej podstawie doszli do wniosku, że partnerzy bez względu na płeć marzą o podobnych rzeczach. Przeważały fantazje dotyczące romantycznej i intymnej relacji erotycznej z ukochaną osobą.
Mężczyźni, tak jak się potocznie sądzi, rzeczywiście częściej częściej myślą o seksie. Marzą, o nowych sytuacjach eksperymentowaniu, jak na przykład uczestniczeniu w orgii czy częstej zmianie partnerek seksualnych.
Kobiety mają więcej fantazji romantycznych
Czy z powyższego badania dowiedzieliśmy czegoś więcej niż wiedzieliśmy do tej pory?
To po co robić badania, z których wynika, że woda jest mokra?. Udowadniać, że słońce wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie?
No chyba, że chodzi o istotne problemy.
Znacie tę sytuację, w której facet po stosunku nie przytula swojej partnerki, szepcząc jej do ucha miłosne zaklęcia. Odwraca się tylko na drugi bok i zasypia.
Rozpalonej kobiecie pozostaje tylko powiedzieć – zazdroszczę ci łatwości zasypiania.
A więc jak to jest? Czy to zwykłe chamstwo i grubiaństwo mężczyzn? A może problem jest bardziej złożony? Być może jak w przypadku osławionego testosteronu, nie do końca jesteśmy winni takim zachowaniom?
Naukowcy z Francji (dziennik pl 26.07) zdecydowali się przyjrzeć procederowi.
W tym celu, specjaliści zeskanowali męski mózg w trakcie seksu i po stosunku.
I tutaj wszyło coś czego kobiety były pewne, a faceci zdecydowanie to negowali.
Badanie wykazało, że w chwili orgazmu, kora mózgowa, która reguluje świadome myślenie, jest wyłączana.
Niby mówi się, że mężczyzna otrzymał od Boga dwie wspaniałe rzeczy: mózg i penisa. Krwi zaś tylko tyle, by naraz obsługiwać tylko jeden organ. Jest to nie tylko niezłym dowcipem, ale dowodem, że medycyna ludowa doskonale radziła sobie przed wynalezieniem skanerów.
Badania naukowców dowodzą jednak, że płeć piękna nie może mieć do nas ciągłych pretensji.
Pewne rzeczy są poza naszą kontrolą.
Poza tym, co bardzo ważne, w trakcie orgazmu uwalniane są między innymi oksytocyna i wazopresyna – dwa związki, które odpowiadają również za sen.
Nie otrzymałem odwiedzi na jedno pytanie, które nasunęło mi się w tej chwili.
Jeżeli w czasie orgazmu uwalniają się związki odpowiedzialne za sen, to co uwalnia się w czasie nudnego schematycznego seksu z udawanym orgazmem?
Bo przecież wtedy umysł musi pracować pełną parą. Wyobraźnia, o czym świadczą męskie opowiadania, nie raz ratowała męski honor.
Jest jeszcze krótka wzmianka o kobietach.
Kobiety przeżywają orgazm inaczej, dlatego też ich reakcja nie jest tak silna, przez co zaraz po orgazmie pozostają one dalej aktywne. Co prawda naukowcy określają tę aktywność jako seksualną, ale w jakich seksualnych kategoriach ocenić zdanie, wypowiedziane zaraz po stosunku?:
- Ten sufit w pokoju zdecydowanie wymaga odmalowania
Jeżeli śpi to jest to stan bezcenny dla jego psychiki. Jeżęli jeszcze nie zasnął, po tych słowach
pozostają mu sny i związane z tym męskie fantazje.
A w obu przypadkach, sny kręcą się wokół podobnych tematów.
Nie tylko bowiem Hiszpanie marzą o szalonym seksie, orgiach, trójkącikach czworokątach i innych nieokreślonych układach.
Pozostaje tylko jedno ostrzeżenie – Uważaj o czym śnisz. Marzenia mogą się bowiem spełnić.
Przekonał się o tym dotkliwie jeden nigeryjski biznesmen.
Opisuje to portal Jego strona pl, w dniu dzisiejszym.
Jak na muzułmanina przystało, biznesmen szczycił się posiadaniem sześciu żon. Ku rozpaczy pięciu pierwszym, cała swoje uczucie ulokował w szóstej najmłodszej partnerce.
Kiedy któregoś wieczoru wrócił do domu nad ranem, skierował się do sypialni szóstej żony
W trakcie miłosnych uniesień, do pokoju wtargnęły jednak pozostałe małżonki.
Uzbrojone w noże i kije żądały respektowania praw i obowiązków małżeńskich.
W obliczu zagrożenia życia i zdrowia, nasz bohater zaczął uprawiał seks także z nimi... 
Kochał się z każdą z żon po kolei, jednak po czwartym stosunku mężczyzna przestał oddychać.
Tak oto skończyło się piękne życie naszego nigeryjskiego bohatera.
Ktoś powie - piękna śmierć. Być może.
Zakładając oczywiście, że facet nie był ofiarą, a bohaterem sennych marzeń.
W życiu jednak tak bywa, że z każdej sytuacji ktoś wychodzi pokrzywdzony.
Piąta żona pozostała co prawda niezaspokojona, ale i jej nie ominął areszt i oskarżenie zgwałcenia mężczyzny na śmierć.
I to się nazywa chichot losu.
Czym przy tym jest jakieś tam zasypianie po stosunku?
Stosunek? Ale to określenie
Niby czego do czego?

19 komentarzy:

  1. Tu(u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl).W tym artykule było jeszcze napisane co jest największym lękiem seksualnym. Otóż dla kobie jest to wymuszony stosunek, a dla mężczyzn stosunek homoseksualny. Dlatego faceci nie lubią pedłów a lesbijki są akceptowane przez meżczyzn i kobiety.
    Pozdrawiam Mirek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem euro poprawny i lubię wszystkich.
      Jeszcze po wczorajszym filmie z Nicholsonem - Lepiej być nie może
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Zasypianie po stosunku... snem wiecznym. Pięknie. Aż chce się zanucić "jeśli miałbym wybrać: w łóżku, czy też w klubie, niech mnie trafi w trakcie tego , co tak lubię..."

    Właśnie skończyłam nadrabiać zaległości w czytaniu "Sumy lat z biegu dni". Lektura sprawiła mi jak zwykle ogromną przyjemność (a co dopiero w tak dzikiej dawce; a mówią, że co za dużo, to niezdrowo)

    Ależ się od lutego wiele wydarzyło w Pana życiu. 30 urodziny i ślub Syna (proszę przekazać najlepsze życzenia Młodej Parze), odchudzanie zakończone sukcesem, rozwój kulinarnych talentów, erogenny paluszek (a właściwie jego brak) u Małżonki, dmuchanie czupurka. I jak tu nie oczekiwać z obawą i drżeniem tego, co jeszcze nienapisane.
    Wszystkiego najlepszego. Ale to najlepsze jest chyba oczywiste, skoro Żona niedługo wraca do domu. Pozdrowienia z Wrocławia. cAnalia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosiłem się z tym cytatem z Nohavicy, ale w końcu powiedziałem sobie - nie nadużywaj.
      Działo się w tym moim życiu czy nie?. Zależy od punktu widzenia.
      Ja uważam, że nie ma ciekawego lub nudnego życia. Jest tylko źle opowiedziane.
      Dziękuję za miłe słowa
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. A ja kiedys czytałam (zródła nie pomnę), iż reakcje są dwie - albo wspomniany w poście sen, albo głód :)
    czyżby ten drugi jako rekompensata po braku odpowiedniej satysfakcji? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem uczciwi,e że doświadczyłem obu objawów, dzięki bogu nie równocześnie, bo zasnąłbym z pewnością przy lodówce.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Zawsze się zastanawiałam dlaczego sypialniane igraszki nazywa się stosunkiem.I dlaczego bierze w tym udział członek. Strasznie to urzędowo brzmi, peerelowsko urzędowo. Biurowe nazewnictwo nadal pokutuje pomimo zmiany ustroju.

    OdpowiedzUsuń
  5. Biurowe i partyjne. Pamiętasz taki dowcip:
    Jaka jest największa patologia?
    Członek z ramienia.
    Bo przecież mówiło się członek FJN z ramienia PZPR. Ech było minęło
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HI,hi,hi.... było nawet więcej takich dowcipów.

      Usuń
  6. Aha, najlepiej lenistwo tłumaczyć testosteronem . A z tym sufitem , to bym się tak nie czepiała. Nam kobietom, seks wyostrza zmysły- wzrok także. Pozdrawiam, Hanula
    PS. Czyli co,szybciutko zasnął po , znaczy się seks udany ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wychodzi że miarą udanego seksu jest szybkość zasypiania.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Określenia na seks to jeden z najlepszych kawałów współczesnych czasów.
    No właśnie: stosunek :))
    Nie znam kobiety, która by się podnieciła, słysząc coś o swojej pochwie w trakcie gry wstępnej.

    Co do pozostałych zwyczajów godowych dodam tylko ostrożnie, że znam kobiety, które zasypiają po stosunku jeszcze szybciej, lub równie szybko, co mężczyźni - zresztą w pełni usatysfakcjonowane!
    Bo czegóż nam trzeba po dobrym, porządnym, intensywnym seksie, jak nie snu!
    Przecież orgazm wyczerpuje i kobietę.
    Filmy erotyczne są kręcone z przerwami, dlatego niektórym się wydaje, że każda para przerabia podczas jednego spotkania co najmniej 5 pozycji, dochodzi dopiero po dwu-ipółgodzinnym męczeniu organów itp. :)
    Mnie to akurat zawsze śmieszy!
    pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam taką kobietę, dzięki bogu tylko z opowiadań, która zasnęła w trakcie seksu. To temat na jakąś rozprawę doktorską przynajmniej.
      POzdrawiam

      Usuń
    2. Być może partner ją zanudził :))) Widziałam podobną scenę na filmie niemieckim "Kein Ohren Hase", tytuł przetłumaczony na "Miłość z przedszkola", połączoną z wykładem na temat odpowiednich pieszczot, które są odpowiednie dla kobiety.
      Pan okazał się pojętny, choć tamta sytuacja niemal go nie załamała. Ta sama pani kolejny raz nie tylko nie zasnęła, ale wyła z rozkoszy :).
      Myślę, że warto i w temacie seksu pisać nie tylko o typowych, wzorcowych zachowaniach, ale i o tych nieco odbiegających od normy! :)

      Usuń
    3. Oczywiście że warto.
      W myśl zasady nic co ludzkie nie jest nam obce.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Nie bardzo pojmuję, czemuśmy dawniejszych kusia i kuciapki zarzucili, ale o to mniejsza... Cokolwiek się na hydraulice płynów rozumiejąc, bo niestety professyja taka, rzec mogę, że jeśli w jakiem układzie hydraulicznym podłącza się jaki obwód nowy z nowemi rurami i naczyniami, zaś płynu nowego nie doleje, bo niby skąd, to effekt być jedyny może taki, że ciśnienie w całym układzie opadnie. Jeśli zaś ów układ nowy funkcjonować może jedynie w stanie podwyższonego (dodajmyż: ekstremalnie podwyższonego ciśnienia), bo szkieletem onego właśnie same jeno owe rureczki wiotkie, to ratunek jedyny w pompie, co tego ciśnienia wymusi... A że pompa każda jakiej tam swojej ma żywotności i wytrzymałości, to przecie nie jest pytanie "czy" jej od tego szlag nie trafi, tylko "kiedy"?
    Z czego konkluzyja zdałaby się logiczną, choć niemiłą, że celibat powinien zapewniać długowieczność, co chyba jest naddanem mniemaniem, takoż i konkluzyja wtóra, że aby mózg niedotleniony obumiera, a skoro krwie (nośnika tlenu) nie dostaje, to nadmiar cielesnego obcowania prowadzi do zidiocenia...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. I talk źle i tak niedobrze. Postawmy na przyjemność.
    Wykład wart nagrody co najmniej państwowej
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Z racji pory i tematu nie po zostaje nic innego jak życzyć autorowi bloga stosunkowo udanej nocy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosunkowo była udana
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń