sobota, 7 grudnia 2013

Tradycyjne wychowanie

- Rączki na kołdrę - mówiła mamusia i dopiero po wykonaniu przeze mnie tego polecenia mówiła – dobranoc - wyłączając jednocześnie światło w pokoju.
Chodziło o to by w ciemnościach nie poznawać dotykiem tajemnic własnego ciała.
A dlaczego ? - pytałem jako dziecko, jak każde dziecko
Ponoć z powodu tego właśnie dotykania siebie panu Bogu jest przykro i się gniewa.
Za młody byłem jeszcze wtedy na dyskusje z własną rodzicielką, że przecież dobry i miłosierny Pan Bóg rozkłada szeroko ręce dla dużo gorszych grzeszników niż tylko tych co zasypiają z Wacusiem w ręku. Poza tym ponoć jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo...
- Żałuj – to niemal pewna odpowiedź na powyższe rozważania.
Żale i wyrzuty sumienia pojawiają się dopiero w okresie dojrzewania, o czym mogłem się przekonać czytając z wypiekami na twarzy Kompleks Portnoya Philipa Rotha.
O tym, że zasypianie z Wacusiem w dłoni jest męska norma dowiedziałem się dopiero wtedy gdy Wacusia nie nazywałem już Wacusiem a penisem.
Nie między Wacusiem a penisem używałem jeszcze paru innych określeń, których pozwolę sobie nie przytaczać.
Bohaterski sierżant w filmie „Wzgórze rozdartych serc” (w tej roli wspaniały Clint Estwood) zarządzając pobudkę w podległym mu oddziale żołnierzy krzyczał:
- Puszczać knoty łapać za skarpety.
A potem przy pisuarach
- Tylko jedno trzepnięcie więcej to już perwersja.
A więc i on pomimo żołnierskiego sposobu myślenia i języka masturbację nazywał perwersją.
Faceci pełni wyrzutów sumienia, oswajali swoje lęki nazywając tę czynność różnymi pieszczotliwymi określeniami jak :
  • polerowanie hełmu
  • czochrać Freda
  • gnieść strucla i takie tam inne.
Zresztą jak kogoś to interesuje, to chyba najpełniejszy zestaw określeń przedstawia Polski Słownik Nonsensu pod adresem
I już wiadomo że chodzi oczywiście o masturbację do której według naukowców przyznaje się 94% mężczyzn i 85% kobiet. (zdrowie. Dziennik. pl)
To znamienne, że tekst o skutkach tego typu działań znalazł się właśnie w dziale zdrowie.
Jako osoba zmagająca się z nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą, zainteresowany jestem wszystkim tym co sam mogę zrobić dla własnego zdrowia czyli tak zwana profilaktyką. Ponoć lepiej zapobiegać niż leczyć.
Według badań australijskich naukowców okazało się, że osoby które się masturbują, rzadziej chorują na zapalenie pęcherza moczowego, cukrzycę i raka prostaty. Raczej nie narzekają na bezsenność i nie dotyka ich depresja. Są też bardziej odporni na infekcje.
Dlaczego?
Jak przyznają autorzy badania, masturbacja to "najwygodniejszy sposób na maksymalizację orgazmów" - a ludzie, którzy przeżywają orgazmy rzadziej się stresują, mają ciśnienie w normie, większe poczucie własnej wartości i lepiej znoszą ból.
- O mój Boże - zakrzyknąłem po przeczytaniu tego artykułu.
- O moja Matko! dlaczegoż nie pozwoliłaś mi dbać od dziecka o własne zdrowie. Po latach okazało się że mycie rąk przed posiłkiem to za mało.
Z podobnym pytaniem zwracam się do mojej katechetki i pewnego księdza który w cieniu konfesjonału zaskoczył mnie kiedyś dawno temu serią pytań na ten temat. Przy okazji chciałem stanowczo oświadczyć, że w dzieciństwie nie byłem molestowany przez nikogo. Żeby nie było żadnych skojarzeń.
Niczym pan Jourdain ze sztuki Moliera gotów jestem zakrzyczeć - O moi rodzice jak wyście mnie srogo ukrzywdzili nie ucząc za młodu zdrowych zachowań.

11 komentarzy:

  1. a stare indiańskie przysłowie mówi "onanizm wzmacnia organizm".

    OdpowiedzUsuń
  2. Vulpian de Noulancourt07.12.2013, 09:10

    Wiele zależy od panującej akurat w nauce mody. Pamiętam doskonale, że kiedy byłem młody walczono oficjalnie z masłem, proponując używanie zdrowej margaryny. Dzisiaj tendencja się odwróciła i masło wróciło do łask. Najwyraźniej tak samo było z masturbacją. Dzisiaj medycyna pokazuje jej plusy, a kiedyś zarzucała, że powoduje kupę nieprzyjemnych rzeczy: spadek siły życiowej, osłabienie, otępienie, utratę pamięci, wzroku, nadmierną chudość (wyniszczenie organizmu) przez utratę apetytu, podagrę, reumatyzm, zanik rdzenia kręgowego, bóle głowy i wszelkiego rodzaju choroby psychiczne. Było czego się bać.
    Tę uroczą listę skutków skopiowałem stąd: http://pl.wikipedia.org/wiki/Onanizm_albo_dysertacja_medyczna_o_chorobach_wywo%C5%82ywanych_przez_masturbacj%C4%99
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety masturbacja skupia na sobie :(, a seksualność jest sposobem bycia osoby i jednocześnie wyjątkową formą kontaktu z tą najbliższą. Jak nadmierny, nieposkromiony przez rozum apetyt powoduje (nie tylko) rozrost brzuchala, spowolnienie i odgrodzenie nim od świata :) tak nadmierne folgowanie sobie w dziedzinie płciowości (mam na myśli masturbację) psychicznie i duchowo robi to samo.
    Gratuluję śmiałych rozważań!
    pozdrawiam serdecznie

    E.

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z pozycji "rachunku krzywd" jakie maja na sumieniu nasi rodzice. Kolejna pozycja to zmuszanie leworęcznych do pisania ręką "właściwą" , krępowanie niemowląt w ciasno sznurowanych becikach, zmuszanie do jedzenia wg określonych książkowo godzin, zmuszanie "niejadków" do jedzenia przez wielogodzinne ślęczenie przy stole, grożenie pasem itp... Aż dziwne, że wszystkie te tortury przeżyliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie uczyli bo sami nie znali nie wiedzieli to dlaczego mieli uczyć? :)
    Nie wiedza powinna być nie karana tylko niechęć do zdobywania wiedzy która jak wiadomo poniewiera się na ulicy.
    :)
    A ile to my nie wiemy i jakie mają prawo nasi młodzi do pretensji do nas wszak nie wiedzieliśmy i sporo nie wiemy prawdaż? ';)
    Dobrego dziś. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć ! Czyli, jak Dziedzic, będzie dojrzewał, to pukać przed wejściem do Jego pokoju. Niech sobie zapobiega ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty to potrafisz poprawić humor:):):) Mam nadzieję, że mimo wszystko, na profilaktykę nie jest jeszcze za późno:) A do mamusi nie miej pretensji. Cukrzyca Cię dotknęła, ale masz pewnie zdrowe zęby:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...a czochranie bobra to chyba o dziewczynach...tak mi się kojarzy bo w mojej młodości kobiety na szczęście nie depilowały się w tym miejscu. Pamiętam jak w wieku coś koło 14 lat przyuważyłem na basenie zgrabną babkę koło czterdziestki z apetycznie wystającymi z majtek kędziorkami. Co na nią spojrzałem, a spoglądałem wielokrotnie i z lubością a raczej z lubieżnością, to musiałem zanurzyć się w zimnej wodzie aby uspokoić prężącego się aż do bólu w ciasnych slipkach Wacusia. Pozdro, JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej podoba mi się 'czochrać freda'. Poza tym cóz, przecież skoro nikomu się tym działaniem nie krzywdzi, to ok. Mnie ględzenie ksieżowskie nigdy nie wciągnęło na tyle, by się z nim liczyć, intuicja seksualna oraz w ogóle ;)). Na marginiesie wspomnę, ze natknęłam się kiedys na bloga dwóch ksieży i oni tam na pwyższy temat tak nabredzili, ze to czysta fantazja. Napisałam debilom coś obraźliwego, ale pewnie brandzlujac się doszli do wniosku, że to słowo szatana he he.

    OdpowiedzUsuń
  10. I co, i znowu się okazało,że ślepe przestrzeganie tradycji może szkodzić. Najbardziej przekonuje mnie stwierdzenie: :lepiej zapobiegać niż leczyć - czyli profilaktyka... Już widzę w programie profilaktyki szkoły zagadnienia- masturbacja. Ale zaraz, zaraz, to już się od tego nie można uzależnić i się nie ślepnie, bo i takie teorie były. Pozdrawiam, Hanula

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę ile wyrazów poparcia dla profilaktyki
    Jednym słowem nie dajmy się choróbskom każdym możliwym sposobem
    Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń