wtorek, 4 września 2012

Na przekór naturze

Rozmawiają dwa plemniki. Od razu wiadomo, że to dowcip bowiem plemniki nie tracą czasu na gadanie, tylko kręcąc ogonkami dążą do z góry zaplanowanego celu jakim jest jajeczko widoczne na końcu tunelu.
A może rozmawiają metodą na migi, układając witki w charakterystyczne wygięcia znaki jak marynarscy sygnaliści flagi?
W końcu nie ważna metoda, ważne przesłanie
- Jak dorosnę będę lekarzem – mówi pierwszy
- A ja zostanę architektem – dopowiada drugi
- Panowie zachowajcie rozsądek, za chwilę ten wredny onanista zniweczy nasze marzenia - trzeci plemnik wyciszył towarzystwo.
Tak i niestety. Od wiek wieków to najlepsza metoda antykoncepcyjna. Lepsza nawet od przysłowiowej szklanki zimnej wody.
Ale, że w cywilizowanym świecie nikt nie jest sam, najważniejsze są postawy społeczne, czyli współpraca.
Natura zaś wymyśliła to tak sprytnie, że owocem ubocznym owej współpracy jest powstanie rzeszy nowych współpracowników, praktykujących owe postawy na własny rachunek. Chciałem napisać na własną rękę, ale zabrzmiałoby to dwuznacznie.
Wiem, wiem, że produkcja owych osobników leży u podstawy tych zachowań, a nie odwrotnie, ale jak świat światem, próbujemy ukraść naturze ten jej show.
Ilość nieplanowanych ciąż świadczy, że udaje nam się to z różnym skutkiem.
Do tej pory najprościej było zwalić to na kobietę. W przypadku wpadki, rozsierdzony producent plemników darł dziób z zarzutem:
- Znowu nie uważałaś! - i tu padał jeszcze epitet zależny od stopnia zżycia obojga osobników.
Kobiety stały na przegranej pozycji aż do lat pięćdziesiątych, kiedy to niejaka Margaret Higgins Sange feministka, namówiła jednego z naukowców do prac nad tabletka antykoncepcyjną. Udało się i już od początku lat sześćdziesiątych, kobiety okiełznały ryzyko w swoich ryzykownych zachowaniach. Była to najodpowiedniejsza pora, bo do drzwi światowych salonów dobijała się już rewolucja dzieci kwiatów.
I tak kobietom dedykowano pigułkę. Panowie mieli do wyboru prezerwatywy lub wazektomię (metoda skuteczna, a nawet bardzo skuteczna, ale często nieodwracalna).
Poza tym kto chce aby machać skalpelem w niebezpiecznej bliskości jego największego przyjaciela?
Pozostawały gumki.
Znienawidzony przez mężczyzn gadżet. Oprócz pigułek i one w niedługim czasie stały się elementem przetargowym polityki i religii.
Podziałały na ograniczenie płodności i poruszyły sumienia różnych ludzi w tym całych grup zawodowych. Niektórzy na przykład farmaceuci postanowili napisać o tym na drzwiach prowadzonych przez siebie aptek.
Ale to znów polityka, kończę więc ten wątek.
Współczesna świadomość wymusza zrównanie płci, a więc nie ma już typowo kobiecych zajęć jak pranie, gotowanie czy prasowanie. Mężczyźni zostali zaangażowani nawet w urlopy poporodowe, zwane skądinąd zabawnie urlopami tacierzyńskimi.
Zmieniają więc pieluchy, przecierają zupki, nie wystawiają tylko cycka do karmienia, bo taka owłosiona pierś nie wygląda w tej stylizacji zbyt efektownie.
Co jeszcze zrównać? Wyrównać i jaki rów zasypać? Zastanawiały się feministki z frakcji rewolucyjnej?
- Niech faceci łykają - zaproponowała któraś z nich
- Co mają łykać ? – zakrzyknęła w pytaniu reszta.
- Tabletki antykoncepcyjne – niech łykają uzupełniła swoja wypowiedź, współczesna dziedziczka idei sufrażystek.
Bo niby czemu to one mają łykać co wieczór te pigułki?. Nie wystarczają te tabletki na paznokcie, na cellulit, na brak łaknienia i cholera wie jeszcze na co?
I już Amerykanie, bo wiadomo, że za wielką wodą każdy szalony pomysł może liczyć na realizację, zaczęli swoje badania.
Tabletki okazały się chyba nieskuteczne. Być może zachodzą w reakcje z piwem, tworząc jakieś efekty uboczne. Może plemniki stają się wtedy bardziej awanturujące i nie da ich się uładzić nawet zakładając im krawaty na ogonki.
Wiadomo klient w krawacie jest mniej awanturujący („Miś”)
I oto czytam w gazecie pl, że jest żel.
Żel zmniejszający produkcję plemników. Ponoć testosteron zawarty w żelu wcieranym w skórę ogranicza liczbę plemników. U mężczyzn stosujących na skórę wyłącznie testosteron liczba plemników spadła poniżej 1 mln na mililitr - przy takiej liczbie plemników odsetek ciąż jest bardzo niski. A jak pomieszać dwa hormony to jest jeszcze lepiej, albo trochę lepiej, by nie epatować optymizmem. Poza tym taka mieszanka nie działa androgennie cokolwiek to znaczy, a mnie kojarzy się z andropauzą, męską odmianą menopauzy, czyli starczą obojętnością na płeć piękną. A autorzy zapewniają, że nie wywołuje skutków ubocznych, takich jak trądzik czy zmiany w poziomie różnych frakcji cholesterolu. O! cholesterol to nośne hasło.
To dobrze, bo gdyby mi tak wysypał się trądzik po pięćdziesiątce, każdy mógłby skumać, że za dużo używam życia.
Jak to ten świat się zmienia. W obiegu funkcjonuje powiedzenie, że młodzieńcowi trądzik zniknie gdy tylko intymnie otrze się o płeć piękną.
- Przesądy – ktoś powie.
- Daj boże więcej takich przesądów - odpowie młody nagrzany facet
Zakończenie artykułu przypomina mi film amerykański, gdzie ostatnie dziesięć minut to pedagogiczny smrodek o narodzie, fladze, męstwie i takie tam. A tu:
… Do tej pory intensywnie rozwijały się metody antykoncepcji głównie dla kobiet. . Teraz zaczyna się to zmieniać. Odpowiedzialność za antykoncepcję będzie leżała w większym stopniu po obu stronach. Badania trwają...
Już widzę tę kartkę z zakupami, napisaną ręką kochanej żony:
Żele do
Prania białego i kolorowego
żel do umywalek
żel do włosów
żel do ciała
żel do tej części ciała.
I tak to w dyskretny sposób moja kobieta zadba o swój spokój, moim kosztem
Piszę do części ciała, ponieważ nigdzie nie doczytałem się którą z części ciała trzeba owym żelem nacierać?
A jeżeli takiemu facetowi satysfakcję przyniesie samo wcieranie?
Medycyna notuje podobne przypadki.
Mam też poważne wątpliwości, czy można zaufać mężczyźnie co do owej regularności i dokładności stosowania.
Może to dodawać do piwa ?
No nie wiem. Wiem natomiast, że jest okazja do małżeńskiego rewanżu.
Ileż to razy na Wasze pytanie – kochanie idziesz już do łózka? Słyszymy
- Jeszcze chwilkę balsam mi się wchłania.
Już widzę to oczami mojej wyobraźni, facet siedzący przed TV i śledzący ostatnie dziesięć minut pucharowego meczu. Z sypialni dobiega kobiecy głos:
- Gaś ten telewizor i chodź do łóżka.
A cha. Gra wstępna się zaczyna myśli facet i odpowiada bez emocji
- jeszcze chwilkę, żel mi się wchłania.
Po czym spokojnie dopija ostatnie piwo. 

Uwaga! 
Wszelkie zdania odczytane jako szowinistyczne, nie są takimi w intencji autora.   

12 komentarzy:

  1. skasowałam komentarz, na szczęście. Zastanawiałam się bowiem (bo nie napisałeś dosłownie) gdzie należy ten żel wcierać, wreszcie się domyśliłam. Ale najpierw myślałam, że nie tam. Choć i tak to jakiś absurd. Jak pogadam o tym z mężem, to jeszcze napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak. Jest o czym pomyśleć i o czym pogadać
    A to miejsce do wcierania to sam sobie wymyśliłem, per analogiam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Metroseksualni mężczyźni faktycznie mają możliwość się zrewanżować;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież ten cały metroseksualizm jest na topie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Antoni
    Przypomniał mi się podobny ale bardziej sprośny kawał: plemniki biegną, biegną i biegną, naraz jeden przystanął i mówi zdesperowany: panowie zdrada, chyba jesteśmy w d.... Pozdro, JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój kolega mawiał - mam nawet rym,do tego słowa. Dobry ale brzydki. I rymował
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie się pomysł podoba :D Pomijam czas na dokończenie piwa - ale różne masaże z balsamowaniem (bez skojarzeń)... Czemużby nie miały być ze skutkiem ubocznym? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od pomysłu do realizacji droga jest jeszcze daleka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba jednak panowie są mniej zdesperowani w tym szukaniu, bo skoro od lat 50-tych pigułka dla kobiet jest i działa, a mamy już kolejny wiek, a pigułek dla mężczyzn nadal nie mamy i nawet nie wiemy, na ile ten żel działa, to o czymś świadczy.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. A przecież to faceci opracowali pigułkę dla kobiet
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Anno Domini 1897 Felix Hoffmann, chemik jeden z firmy Bayer AG, powszechnie we świecie z aspiryną kojarzonej, substancyę sporządził, którą nazwał był dwuacetylomorfiną. Zaczym zwierzchność onegoż, zaniechawszy nadto, w ich mniemaniu, kosztownych testów klinicznych umyśliła preparat na rynek wprowadzić, wystawiając go wszytkim jako nowy, iście "rewelacyjny środek na kaszel"... A że nazwa długą i mętną producentom się zdała, pomienili ją na taką, co się na rynku przyjać bez trudu winna. I w tem akurat się prawdziwie nie omylili; heroina dziś znana jak świat długi i szeroki... Najpewniej nie dożyję, to się i nie dowiem jakichże ten żel prawdziwie skutków przyniesie, co się najpewniej za jakie ćwierćwiecze dopiero pokaże, lub później...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz droga od pomysłu do przemysłu jest zdecydowanie dłuższa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń