niedziela, 14 października 2012

Podkręcanie wyników

 No i stało się. W niedzielę wieczorem  Felix Baumgartner wylądował na ziemi. Pobił też  przy okazji rekord świata! Tym samym wiele lat przygotowań zakończyło się sukcesem.

Czego jak czego ale sukcesów Polacy są spragnieni. Premier zapewnia, że  gospodarka nasza rozwija się w  dobrym kierunku. Jest sukces i jest powód so dumy. Opozycja grzmi, że tak prawdę powiedziawszy to dołujemy, a te wszystkie zielone wyniki, to kreatywna księgowość oraz  sztuczki w interpretacji  faktów.  Ponoć z wyjątkiem dwóch czy trzech  gazet,  wszystkie inne pomagają rządowi w owym kreowaniu i naginaniu. Dlaczego piszę w o tym na blogu wolnym od polityki?  W celu nakreślenia sytuacji ogólnej.
Czytając internetowe relacje  z owego historycznego skoku Felixa zauważyłem, że niektóre  informacje są podkręcone. Jeżeli prawdą jest to co mówi opozycja, to owo kreowanie rzeczywistości tak weszło w krew przedstawicielom mediów, że podkręcają i kolorują wszystko.
Oto  zaraz po skoku który obserwowałem tymi oczami (tutaj wskazuję na ukryte za grubymi szkłami osobiste oczy, które z mniejszym lub większym powodzeniem służą mi ponad pięćdziesiąt lat) Podniosłem pokrywę laptopa aby na gorąco poczytać o owym wydarzeniu.  Onet na stronie startowej  zamieścił tytuł, który zachęcał do otwarcia strony. Był  intrygujący, a nawet nie boję się użyć tego określenia – szokujący
Rzuciłem się do otwierania strony ponieważ wiem, że prędkość światła to 300 000 km/s, a nasz bohater leciał  nieco ponad 1000 km/h. Dlatego zajęło mu to ponad cztery minuty. W innym przypadku jego lot trwałby  krócej  niż przysłowiowy błysk szprychy. Co prawda był znak zapytania, ale takie znaki tylko wzmagają ciekawość. Oczywiście miałem rację. Druga strona  okazała się już  mniej obiecująca 
No, to całkiem możliwe, bo prędkość dźwięku w powietrzu wynosi  jakieś 
1225 km/h, oczywiście w odpowiednich warunkach.
Jaskrawy i szkolny przykład propagandy sukcesu pełną gębą. Niestety mina zrzednie tym, których nie cieszy samo hasło tytułu i próbują dotrzeć do sedna.
Ale mam skojarzenia w ten niedzielny wieczór.
Po  jakimś czasie  ktoś poszedł po rozum do głowy i zrozumiał chyba, że nawet w przeginaniu trzeba zachować rozsądek.
Nowy zmieniony tytuł brzmiał: 

No. Cieszę się tak po ludzku. A żeby cieszyć się prawdziwie po Polsku, od jutra sprawdzamy czy nasz kosmiczny bohater nie miał w rodzinie jakiegoś Polonusa? Z może  jego ojciec był choćby przejazdem w Krakowie?
 

14 komentarzy:

  1. ...hmmm... człowiek przkroczył predkość dźwięku. Trudno, tak chciał. Ale to że zatrzymano nietrzeźwego instruktora nauki jazdy to nie mieści się w głowie. Jak mogli. Pozdrawiam JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to niebywałe, instruktora.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Raczej bym to na karb indolencji owych, pożal się Boże, "redaktorów" onetowych był złożył...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli bez polityki.
      To mnie uspokoiło
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ciekawe tylko czy to przekroczenie bariery dźwięku nie odbije się na zdrowiu bohatera. Nie rozumiem takich ludzi, którzy dla sukcesu, czy rozgłosu narażają własne życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pasjonaci dzięki którym nam żyje się lepiej.
      Kiedyś lekarze testowali nowe leki i szczepionki na sobie. Inni wynalazcy też.
      Niektórzy są bohaterami inni całkowicie zapomniani,
      Pozdrqawiam

      Usuń
  4. Zaskoczona jestem swoją reakcją dot. lotu i swobodnego spadania. Otóż, śledziłam wszystko z zapartym tchem, co rzadko mi się zdarza ostatnimi czasy. A co powiedział Felix , stojąc na krańcu świata? Przestały liczyć się rekordy, chciał po prostu żyć, wrócić cało na ziemię. Nie ma nic piękniejszego nad życie...Pozdrawiam, Hanula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odbębniłem transmisję od końca do końca.
      Kiedy tak stał na zewnątrz kapsuły powiedziałem do żony - teraz powinien tak coś po amerykańsku powiedzieć że to niby mały krok dla człowieka, ale...
      Zaskoczył mnie pozytywnie pokazując, że ma szacunek dla świata i siebie widzi w odpowiedniej proporcji.
      Rzeczywiście tym nie ujął.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    O tym, że Onet daje "rewelacyjne" tytuły przekonaliśmy się też w rubryce "Waszym zdaniem". Wtedy myślałam, że to cwaniacka manipulacja naszymi notkami. Teraz, oprócz przeginania, dokładam nieuctwo, lenistwo i nierzetelność, bo jak się o czymś pisze, trzeba poznać definicje używanych w artykule pojęć.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z emocji wnioskuję że Onet mocno Ci podpadł.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ze wstydem przyznaje sie ze wiadomosc nie wzbudzila we mnie zadnych emocji. Pewnie dlatego iz moj swiat bardzo sie skurczyl. Serdecznie Cie pozdrawiam, Antoni - Serpentyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty sama wyznaczasz sobie horyzont
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Pierwszy raz tu jestem, ciekawie u Ciebie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń