poniedziałek, 5 maja 2014

Kosmiczna sprzątaczka

Rosyjska firma zamierza otworzyć "kosmiczny hotel" dla bogatych turystów. Pierwsze czteropokojowe domy dla gości mają się znaleźć na orbicie już w 2016 roku.
Nie podano jeszcze ceny za pobyt w tym oryginalnym hotelu.
Hotel będzie przypominał Międzynarodową Stację Kosmiczną. Będzie wewnątrz bardzo wygodny, a goście będą mogli oglądać Ziemię przez duży iluminator.
Firma zamierza zbudować cztery kabiny, maksymalnie dla siedmiu pasażerów. Posiłki będą dostosowane do indywidualnych preferencji turystów.
Siedmiu pasażerów będzie mogło pogapić się przez iluminatory, ale nawet największy miłośnik nie da rady spędzić w ten sposób całego pobytu. Gdyby to było osiem osób, można by z tego zrobić dwa stoliki do brydża, ba nawet małe rozgrywki. Siedem to jeden stolik z „dziadkiem” a to kładzie profesjonalizm szlema czy nawet szlemika.
Co zatem można robić w hotelu po naładowaniu serca i duszy kosmicznymi obrazkami?
To co ludzie robią w hotelach czyli imprezować. Używać alkoholu i uprawiać seks.
Goście wyjadą a na pokład powinny wejść jakieś kosmiczne sprzątaczki które zbiorą puszki po piwie i zużyte gumki miłości, jak to w hotelu. Jak to wszystko będzie wyglądać bez tradycyjnego szorowania na mokro, które jest tak kłopotliwe w warunkach nieważkości ?
W tej chwili to kosmonauci sprzątają po sobie, ale im płacą za pobyt w kosmosie. Z turystami jest dokładnie odwrotnie. A jak ? Wiedzą doskonale właściciele hoteli i prywatnych kwater w turystycznych rejonach naszego kraju.
Póki co my posprzątaliśmy po naszych francuskich gościach i powoli wracamy do swoich przyzwyczajeń żywieniowych. Pozostały jakieś maile, jakieś zdjęcia i drobne upominki z rejonu Prowansji.
Nie ma już Caputra pod wiatą, co pewnie chwali sobie mój samochód sterany pracowitym życiem.
Kot też jakby zachłysnął się długim weekendem, okupując cień pod małym cyprysikiem.
Patrzyłem na ten widok zazdrośnie kiedy wracałem w piątek z pracy, a kota najpierw niby mnie nie dostrzegła, aby następnie wyjść niespiesznie na powitanie przeciągając się leniwie i ziewając okrutnie.
Poznając psychikę kota wiem już, że i tak uczyniła dla mnie bardzo dużo.



Z kolei ja razem z sąsiadami o mało nie wzbiliśmy się na wysokość pierwszego piętra, kiedy w czwartek doszedł do naszych uszu bociani klekot.
- Boćki przyleciały – przekazywano sobie radośnie ponad siatką, od domu do domu.
Nie dały się strzelcom w Afryce i chociaż spóźnione, doleciały.
Pierwszy raz tak cieszyłem się na widok bociana.
Razem ze swoim nowym doczepianym kółkiem do wózka, moja żona poznaje okolicę. Od czasu kiedy jej Pantera za sprawą doczepianego elementu zmienia się w trzykółkę, coraz częściej znika z domu, bym mógł za chwilę obserwować ją na trawniku sąsiadów. I spacery jakby dłuższe się zrobiły.




Ostatnio dotarliśmy nawet do Wspólnej.
Informuję więc przy okazji, że Na Wspólnej wszystko w porządku.
Swoją drogą rodacy dalej obdarzenia fantazją nie mniejszą niż w czasach ulicy Psa Szarika i Czterech Pancernych.

Czeka nas długi tydzień

23 komentarze:

  1. Przylot bocianów bardzo cieszy. Te rzeczywiście spóźnione jakieś ale kto wie co ich po drodze spotkało... Kto wie... Niech się ładnie rozmnażają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie że w zeszłym roku się nie udało z potomstwem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Bociany są kochane zawsze mnie cieszą.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je widzę aż się chce cytować Norwida.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ruskich najlepiej wysłac w kosmos na pobyt stały, jeśli nie wszystkich, to naczalstwo z carem Putinem na czele. Lenin już tam jest, oczekuje. Kota przecudowna i jak widać wielce łaskawa, wprost księżna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, poznaje te kocie maniery
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Vulpian de Noulancourt05.05.2014, 19:17

    Bocian, wbrew pozorom, to ptak afrykański. Skoro przylatuje do nas w końcu kwietnia, a odlatuje przed wrześniem, to nawet odliczając przeloty u nas jest około czterech miesięcy, a w Afryce - sześć. W dodatku przylatuje jedynie na sex tournee. I w kraju nietolerancji i rasizmu jego mieszkańcy gremialnie darzą sympatią to obce zwierzę? To dla mnie niewiarygodne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na ten Twój opis, również zaczynam się dziwić
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Szalona Kota :-) ale patrząc na zdjęcie i ja jej zazdroszczę, mimo, że moje życie polega teraz na wylegiwaniu się na kanapie, ze spoczywającym na mnie Dziedzicem ;-)
    A wiesz, że po informacjach o tym strzelaniu do bocianów i ja z większą czułością na nie patrzę :-)
    Na weekend w kosmosie raczej mnie nie stać, a nawet gdyby, to wolę się wybrać w jakąś agroturystykę i Ziemię podziwiać z bliska. Ciekawe jednak czy już zorganizowano casting na kosmiczną sprzątaczkę? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Casting na sprzątaczkę - jak to brzmi
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. czyż koty nie potrafią się urządzić? dwa domy! dwa komplety personelu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa propozycja z tym hotelem, tylko czy seks w stanie nieważkości nie jest zbyt wyczerpujący? Jednak na Ziemi pomaga nam siła ciążenia... Osoby, które mają w tym względzie doświadczenie proszę o wskazówki, czy warto oszczędzać na taki urlop. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że są na ten temat opracowania naukowe, wszak mieszane załogi już były.
      Wszystko pewnie starannie utajnione.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ach, i kota i bociany, nie za dużo szczęścia na raz! I znowu nie zawiodłeś, cały post o seksie, nawet w kosmosie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widok bociana wywołuje uśmiech, to takie piękne ptaki i odważne potrafią bronić swoich małych. Czemu do nas przylatują, czemu nie zostają tam gdzie odlatują? Tak jest i koniec i fajnie że są.
    Wiesz było sobie kiedyś siedem latających miast na orbicie, jeden z "bogów" poprosił śmiertelnika, by nacisnął pewien przycisk gdy siedem miast było ustawionych w jednym rzędzie i poleciało biała strzała w kierunku siedmiu miast i spadły one na ziemię a razem z nimi wiszące ogrody Semiramidy. :) To opowieść w świętej hinduskiej księdze. No cóż wszystko już było a historia kołem się toczy. :) Jesteśmy świadkami początku odnawiającej się historii.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się że historia kołem się toczy, wychodzi na to że to prawda.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Klik dobry:)
    A cóż miliarderzy mają robić z pieniędzmi? Gdzie je wydać, skoro życie zbyt krótkie?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci co mają dobrze w głowie umieją z tej kasy uczynić cuda. A największa radość daje czynić dobro. Wiem że mówię jak harcerz. Pozdrawiam

      Usuń
  11. .....hmmm, hotel w warunkach nieważkości. I te hotelowe uciechy. Po każdym ruchu.... hmmm, frykcyjnym, lecimy w inny kąt, chociaż może nie, przecież powstałe w ten sposób momenty pędu (a może lepiej popędu) znosiłyby się. A wódkę to chyba prosto z butelki, najlepiej ze smoczkiem ha ha :)). Pozdrawiam JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu widać techniczne wykształcenie
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Koty mają swoje zasady i bardziej konsekwentnie sie ich trzymaja niż my ludzie :)

    OdpowiedzUsuń