piątek, 8 czerwca 2012

Trzydzieści


Pozostawiając bez odpowiedzi pytanie zadane w jednym z poprzednich postów - jestem stary czy tylko wcześnie zacząłem? uprzejmie informuję, że stało się.
Szóstego czerwca mój starszy syn skończył trzydzieści lat. Gdyby datę urodzin zapisać cyframi to początkowe wyglądałyby tak 6.6. Trzeciej szóstki nie było, ale i tak fakt jego przyjścia na świat ogłosiła potężna burza z piorunami. Lało i grzmiało nad wyraz intensywnie. Z tego powodu nie mogłem telefonicznie poinformować mojego Ojca że został dziadkiem. Deszcz który powitał go na tym świecie, towarzyszy mu do dzisiaj we wszystkich ważnych wydarzeniach. Kiedy szedł do Pierwszej Komunii lało tak bardzo, że wszyscy próbowali się schować w murach świątyni, powodując nieludzki tłok, Potem i bierzmowanie i obrona pracy magisterskiej. Ta sama sceneria. No istny płanetnik, z tą na pół demoniczną datą urodzenia.
Teraz też pociesza swoją przyszłą małżonkę, że na jego ślubie z pewnością popada.
Kasia nie zakłada takiego scenariusza, ale my, z naszym doświadczeniem nie odrzucamy takiej możliwości.
Co zaś do demoniczności cyfr. Moja znajoma parafia w górach ma trzy szóstki w numerze telefonu. To dopiero budzi skojarzenia.
Tak więc był uroczysty, urodzinowy obiad. Szybki, ponieważ wciśnięty pomiędzy jedną a drugą pracą. Co ci młodzi mają z tą robotą, gdzie ten dystans o którym piszą w prasie?
I... mówię to ja, który jeszcze dystansu do pracy nie nabrał.
Trzydzieści świeczek rozpalonych na środku tortu, szampan i życzenia. Rozsądne życzenia, ponieważ Młody przyszedł po pracy w melancholijnym nastroju.
- Wiesz, że wszyscy życzyli mi kolejnych trzydziestu lat? Minimaliści. A ja widzę po Tobie, że sześćdziesiąt nie powinno być szczytem moich marzeń.
Łaskawco Ty mój – odparłem- dziękuję za łaskawość w ocenie kondycji.
W związku z powyższym zaśpiewaliśmy mu jeszcze raz - sto lat.
Wino z południowej Afryki to już wypiliśmy my, czyli rodzice jubilata i babcia. Oni zaś spakowali pakując prezenty i zebrali się błyskawicznie. Pozostawili nas jednak w dobrym, pomimo uświadomienia wieku, nastroju.
Na uroczystości dmuchania świeczek żona wystąpiła z nową fryzurą. Była i farba zrobiona dzień wcześniej u naszej zaprzyjaźnionej fryzjerki. Jak już pisałem wcześniej, prowadzi ona salon fryzjerski i psychoterapeutyczny. W poświęconej nam na wyłączność godzinie tego i tego, powróciły do pionu nasze kręgosłupy psychiczne. Chociaż w pewnej chwili, kończąc moje strzyżenie Fryzjerka powiedziała
- No to do wesela się utrzyma.
A zaraz potem zwracając się do mojej żony
- Będziesz mu tylko musiała wydmuchać czupurka.
Poczułem się dobrze, bez względu na to co to określenie znaczy.
Myślałem, że to jakiś młodzieżowy slang, ale zebrani przy urodzinowym stole młodzi ludzie, poza pustym śmiechem nie posunęli mojej wiedzy ani o krok.
I Jak mi będzie, z tym wydmuchanym czupurkiem?

23 komentarze:

  1. Niech pada im na ślubie to dobrze wróży, nie wiem co, ale wiem, ze dobrze.
    "wydmuchany czupurek" - nie znam gościa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że każda kobieta ma swoje marzenia co do tego dnia. Faceci są bardziej praktyczni w takich sytuacjach. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Cześć Antoni
    Przypomniał mi się kawał z taaaką brodą:
    Młoda para po ślubie wychodzi z kościoła na zewnatrz (oczywiście że na pole) a tu deszcz, grad i pioruny. Pan młody z rezygnacją mówi: masz ci los, druga przyjemność dzisiaj. Pozdrawiam i życzę fajnego dmuchania (czupurka). JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi tylko podziękować . Cieszę się już, ale dalej nie wiem na co. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Na pewno będzie to niezwykły "czupurek"! Powodzenia w jego prezentowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz że można tak publicznie, prezentować?
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Antoni, kibicujemy wspólnie na peerelku, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czupurek? Coś mi świta ale yo raczej nie o to chodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też obawiam się, że mam błędne skojarzenia
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. I poczujesz się bażancio? :)
    Chciałabym od swych dzieci usłyszeć kiedyś, że nie mają mnie i mojego wieku za pół cwierci do śmierci...

    Życzę słońca synowi! choć raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się że docenią cie najbliżsi. To się naprawdę zdarza.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). O! co ci tam chodzi po głowie?
    Pozdrawiam Mirek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zapytać o to naszą Fryzjerkę
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Klik dobry:)
    To dołączam się do fryzjerki, cokolwiek to oznacza, skoro dobrze działa na nastrój :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie wiem czy działa. Do ślubu pozostało dwa tygodnie
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Ha! O czupurku nie słyszałam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja liczę, że pomoże ktoś wprowadzony w temat
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Toż to ten wydmuchany czupurek, to woda na młyn mojej wyobraźni,a że ona potrafi chadzać krętymi drogami i często zbacza na manowce... nie wiem czy o tej porze wypada o tym głośno mówić...z drugiej strony jeśli fryzjerka tak przy wszystkich wyraziła się bezceremonialnie względem tego dmuchania i czupurka zarazem, pewnie to jakiejś wydumanej/czyt. wydmuchanej/ weselnej fryzury się tyczy. Zatem może Ci Żona wydmuchać z przodu na tył, z lekka na sztorc, albo odwrotnie...z dołu do góry także może, wszak czupurek ozdobą męską jest bezapelacyjnie. Hanula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z tą suknią w Czterdziestolatku. Góra do dołu lub dół do góry. Wszystko pasuje. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Na czupurkach się nie znam, osobliwie tych wydmuchanych, aliści co do życzeń się tyczy, to gdy Jossifowi Wissarionowiczowi stu lat życzyli, ów pod nosem mamrotał "Po co te ograniczenia?". Synowi Waszmości przede wszystkim życzę żywota szczęśliwego, a dopiero potem długiego, bo długie i smutne zmorą być by musiało...:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Życzenia pozwoliłem sobie przekazać
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Też wcześnie zaczynałam, bo moje dziecko w tym roku skończy 22, a to też już wiek jak się patrzy :)
    Czupurek to chyba ma być taki rozczochrany zawijasek na głowie :)
    Pozdrowienia :) i życzenia pięknego ślubu nawet w strugach deszczu!

    OdpowiedzUsuń