czwartek, 1 sierpnia 2013

Niech tak będzie

Tekst ten został napisany 8.06.2015 r ale, że dotyczy spraw minionych zostaje zamieszczony 
zaraz po  pożegnalnym poście Antoniego Relskiego. Wyjaśnia w jaki sposób i dlaczego teksty pojawiały się w czasie okresu przejściowego czyli do czasu powrotu "syna marnotrawnego"
 
No i stało się.
Jan Maria Nieistotny stał się częścią mojego życia.
Korzystając z długiego weekendu scaliłem dwa blogi, a wszystkie posty ze  strony Pan Nieistotny ukazały się porządku chronologicznym na tym  blogu dzieląc na kawałki życie Antoniego Relskiego i wypełniając pewną przerwę w zapiskach. Tak już pewnie pozostanie

Tempo tempo i raz jeszcze tempo życia tak bardzo ograniczają te chwile refleksji na sobą i tym co nas otacza.
Niechaj mi wybaczy Pan Nieistotny, że w nowych realiach został sublokatorem. Bo też miało być całkiem inaczej. Antoni Relski odszedł a Nieistotny pojawił się w związku z nałogiem. Nałogiem pisania z którym przegrałem. Potem okazało się, że odejście Relskiego nie było jeszcze tym ostatecznym.
Pozostaje tylko powiedzieć za Beatlesami – Let it be

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz