środa, 8 kwietnia 2015

Wujek dobra rada

W CK mieście Krakowie, wtedy kiedy było ono jeszcze tylko królewskie, szalał smok okrutny. Osiadł w jamie poniżej zamku, jadł pił i popuszczał pasa, nie gardził też dziewicami które dla uspokojenia bydlęcia, podsyłano mu w okolicę wejścia. Znany powszechnie ze swego sprytu Szewczyk Dratewka podrzucił smokowi owcę nafaszerowaną siarką, przez co bydlę zaczęło zionąć ogniem by na samym końcu tej historii rozpaść się na kawałki.
Wiem, że każdy od dziecka zna tę bajkę, ale proszę o odrobinę cierpliwości, bowiem ja nie chcę o smoku a o zadowoleniu.
Wszyscy byli z tego obrotu sprawy zadowoleni z wyjątkiem dziewic, co do których nie ma pewności. Nie zachował się bowiem w tej kwestii żaden dokument źródłowy.
Że na temat smoka i szewczyka też się nie zachował?
Spróbujcie w Krakowie poddać w wątpliwość istnienie smoka!
Poza tym jest pomnik, postawiony na pamiątkę dzielnego Szewczyka, pomyślany na zasadzie odwrotności. Niezorientowanym przypominam, że pomnik smoka stoi na bulwarach nad Wisłą, nieopodal smoczej jamy. Pomnik upamiętnia ostanie chwile smoka, kiedy ten jeszcze dumnie wspiera się na skale ale już zieje ogniem i cierpi z powodu piekącej siarki w trzewiach.
Może i coś tam przekręciłem ale minęło ponad pięć dekad od czasu gdy mnie opowiadano tę historię.
Patrząc zaś z perspektywy doświadczenia życiowego mogę stwierdzić, że smok upamiętnia zło, bo jak wiadomo dobro i zło są komplementarne i jedno nie może istnieć bez drugiego.
Odczucia są zresztą różne. Inaczej na sprawę patrzą dzieci zaraz przed zaśnięciem, inaczej działacze związani z ochroną zwierząt. Przecież dla takich na przykład działaczy WWF (tych z pandą w logo, którzy zawitali u mnie kiedyś za sprawą rysi) być może zabicie ostatniego przedstawiciela gatunku, to okrucieństwo bez uzasadnienia.
A dziewice? Mój dziadek mówił, że "tego kwiata pół świata", mając na myśli kobiety które na początku swej drogi życiowej dziewicami są. Później bywają damami ale to już całkiem inna historia. Dziadek zaś to jednak pokolenie pierwszej połowy XX wieku i nie wiem czy powinienem się podpierać jego opinią.
A dzisiaj możemy podziwiać statyczną wersję gada, lub tę dynamiczną z płomieniami wydobywającymi się z ohydnej paszczy.
Wystarczy tylko wysłać na wskazany numer SMS-a, za chwilę paszcza smoka wyrzuca z siebie jęzory ognia albo gdy ktoś podziela inna estetykę, SMS-a nie wysyłać.
Wszyscy są zadowoleni. I turyści i budżet CK Krakowa.
No i gitara.
Dlaczego czepiam się bajek i historii? Daleko mi do historycznej wiedzy Wachmistrza, więc tylko delikatnie ją nakreślam, ponieważ szukam analogii.
Kto szuka ten znajdzie, brzmi stare powiedzenie i ja analogię znalazłem w Warszawie.
Istnieje w Warszawie plac a na tym placu postawiono nowoczesne dzieło sztuki.
Europa była zachwycona, Polska została podzielona.
Polaków można podzielić byle czym, więc to jakby mało odkrywcze. Kto lub co jest teraz sprawcą zamieszania? Tym razem to Tęcza.
Od dziecka fascynowała mnie ona i tej fascynacji nie zepsuł nawet mój nauczyciel od fizyki, który przepuścił białe światło przez pryzmat i niczym bóg stworzył tęczę. Dumnie spajała rzutnik ze ścianą pracowni fizycznej a on dopisywał na tablicy jakieś robaczki wzorów, dla udowodnienia.
Co udowadniał ? Ja humanista siłą skazany na klasę o profilu mat-fiz już nie pamiętam.
Wybaczyłem zespołowi Pink Floyd umieszczenie takiego pryzmatu na swej najbardziej znanej płycie, bo ich muzyka tak podkręcała moją wyobraźnie jak tytułowa Ciemna strona księżyca.
Było w niej również coś boskiego.
Tęcza, która w biblijnych czasach pojawiła się na niebie jaka symbol przymierza Boga z ludźmi, nabrała z czasem wielu znaczeń. Tęczowe kolory kojarzyły mi się w dzieciństwie z barwami spółdzielców. W czasie święta majowego dumnie powiewała przy narodowej bieli i czerwieni na placówkach PSS Społem. Był też Dzień Spółdzielcy ale już nie pamiętam kiedy.
Nadszedł jednak czas, że wielobarwną tęczą zaczęto straszyć dzieci i emerytów z powodów o których tu pisać nie muszę. To zło, a zło trzeba tępić ogniem i mieczem, dlatego bogu ducha winna tęcza zapłonęła raz i drugi.
Palenie tęczy stało się dla niektórych formą sportu narodowego.
I co z tym fantem zrobić?
Gdzieś na sąsiednich uliczkach siedzą w autach strażnicy i pilnują instalacji. Tajniacy kręcą się w te i wewte, chroniąc pogodne dzieło sztuki jak uważają ci z drugiego końca politycznych zapatrywań.
Tak sobie przynajmniej tę ochronę wyobrażam.
A gdyby tak iść po rozum do głowy, a nawet za rozwiązaniem krakowskich centusiów?
Pomysł mój jest taki
Zabezpieczamy odpowiednio konstrukcję tęczy w którą montujemy specjalną instalację gazową.
W widocznym miejscu umieszczamy tabliczkę z numerem SMS.
Po uiszczeniu opłaty za SMS-a Premium czyli na przykład 9,99 + VAT, tęcza pokrywałaby się ogniem ale w sposób planowy i bezpieczny.
I już wyznawcy jednej opcji mogą sfilmować się na jej tle z hasłem dla kogo tak naprawdę jest ten kraj.
Za dwie godziny inna opcja polityczna przechwala się, że jesteśmy prawdziwymi Europejczykami bo oto tęcza stoi i nikomu nie wadzi.
Jednych i drugich nagrywają wszystkie istotne telewizje od lewa do prawa i pokazują w głównych wiadomościach, z odpowiednim oczywiście komentarzem.
Dzięki temu:
Primo, zluzowanych strażników można wysłać do walki z sikającymi po bramach bez podtekstów politycznych.
Secundo, na całym zamieszaniu zyskuje budżet Stolicy, bo przecież lwia część kwoty z SMS-ów premium wędruje do miejskiej szkatuły.
Wszyscy zadowoleni, a kasa gra i przecież o to głównie politykom chodzi.
A może nie?
Zadowolony elektorat nie pójdzie na wybory, grillując i popijając piwko w pięknych okolicznościach przyrody i wolnej niedzieli.
Najlepszy wyborca to wyborca wkur...ony lub wystraszony, dlatego mój pomysł na tęczę nie ma szans na realizację.
Tu widać jak na dłoni, że w czasach Kraka nie było spin doktorów i ośrodków badania opinii publicznej. Przecież na kontrolowanym centralnie strachu przed smokiem można było ugrać więcej. Po co więc zabijać. Lepiej dyskretnie karmić i nagłaśniać ekscesy ze smoczym udziałem.
A dziewice? Tu jak ulał pasuje powiedzenie mojego dziadka.
Tylko, że Kraka opinia publiczna nie interesowała bo nikt inny nie miał zdolności wyborczej. I to ani czynnej ani biernej.
Niezadowolonych nikt nie widział, bo nie wystawali ponad tłum. Już przy pierwszych oznakach marudzenia malkontent stawał się krótszy o głowę. Krak nie Krak, tak się wtedy rządziło i nikt mnie nie przekona, że białe jest białe, a czarne czarne. Czy jakoś tam tak podobnie.
A szkoda bo gaz staniał.

30 komentarzy:

  1. Pani w szkole zapytuje Jasia: jak należy pisać słowo "dziewica"? Jas: przez dwa "c". A to dlaczego? Bo to wyjątek! To tak dla ścislości wobec optymistycznej wersji, że niby tego pół świata, No i nie da się, niestety, przenieść Krakowa do Warszawy he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mówią - uczyć się choćby od diabła.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pomysł przedni, ale czy Stolica posłucha Krakusa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Premier z Krakowa" się nie przyjął więc nie wiem
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. A jednak wolę smoka od tęczy ( patriotyzm lokalny ).Straszenie dalej modne, ale w najśmielszych przewidywaniach nie przypuszczałabym, że można bać się tęczy i z czym się grzesznym ludziom ona będzie kojarzyła. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie zaskakuje raz po raz.
      Ja też nie przypuszczałem a teraz to się nawet dziwić przestaję.
      A jak mówił poeta kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Kiedyś sie jakoś łatwiej rządziło ;-)
    Pomysł przedni, ale zabawa chyba już marniejsza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to mam całkiem inne scenariusze na dobrą zabawę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. A nie łatwiej zbudować tęczę z metalu? Tego nie podpalą. Nawet nie musi być tęczowa - wystarczy stopniowe matowienie, na kształt cieniowania. Inteligentny i tak będzie wiedział, o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opisany sposób stajemy się ojczyzną równych szans i dla tych co lubią tęcze i dla tych co lubią jak ona płonie.
      Z drugiej strony jak kula u nogi ciąży mi powiedzenie że jeszcze się taki nie urodził coby wszystkim dogodził
      POzdrawiam

      Usuń
  6. ja tam wolę tęczę na niebie :)
    a odnośnie bocian.....radzę po męsku porozmawiać z synem..... to na pewno wkrótce bocian przyleci :D
    serdeczności
    leptir

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet najbardziej męska rozmowa nie naprawi bocianiego gniazda.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Smok i tęcza - strach i nadzieja. To silne emocje więc i takie też wzbudzają uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja to bym wolał być czasami mniej targany uczuciami
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Cześć Antoni
    Kiedyś drzewiej, kilkadziesiąt lat temu marzyłem o dziewicy. Teraz zdecydowanie nie. Na starość cenię doświadczenie. A swoją drogą to nie dziwne że smok zdechł od szczypty siarki. Po tak jednostajnym pożywieniu. Pozdrawiam JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siarka konserwuje dlatego dodawali ją do taniego wina
      Teraz tez czytam - zawiera siarczyny
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. A co będzie jak Putin zakręci gaz?:) Wtedy ani Smok, ani Tęcza na nic się nie zdadzą, a ten jegomość z Kremla jeszcze wystąpi jako obrońca "tęczowych" w Polsce...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała nadzieja w gazoporcie
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Polska to nadal dziwny kraj . Polskie absurdy nie zniknęły wraz z końcem PRL-u i ta pokręcona rzeczywistość, to niestety nie tylko domena czarno-białych filmów Barei .Stopień nasycenia naszego życia nie tylko Bareją, ale i Mrożkiem powiedziałabym, że nie zmalał na tyle aby twórczość ich obu przestała odgrywać rolę nieomylnej busoli w tej krainie absurdu . Ukłony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polska to dziwny kraj - tak już mówił słynny Zulu Gula
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. A czemu nikt nie domyślił się, że to ziejący ogniem smok podpalił tęczę. Ludzie wierzący, miłosierdzia uczeni nie mogą przecież zionąć nienawiścią, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoria teoria a jaka jest praktyka każdy widzi.
      Na logikę wynika że nie powinni
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Ludzie i tęcza aż strach się bać skoro znak pojednania człowieka z Bogiem przestał być znakiem pojednania a stał się znakiem nienawiści.
    Co jeszcze zniszczy człowiek? Może dobro zacznie się uważać za zło a zło za dobro a może już się tak dzieje?
    Choćby zza wschodnią granicą, oto człowiek strzela w miasto, w powietrze wywala szpitale, szkoły, markety i zakłady pracy przedszkola i to jest właśnie dobro, które zdecydowanej większości bardzo się podoba.
    Ale, ale nie giną przy tym cywile, cudowne wprost, jeśli ktoś ginie to ruscy giną, choć nie po tej co trzeba stronie granicy. Naszym politykom i prawie całemu narodowi to się bardzo podoba i to jest dobro. Tęczę trzeba zniszczyć, bo symbolizuje zło. Smoki zionące ogniem na przeciw miast postawić a na ich drodze niekoniecznie tylko dziewice, mogą być i dzieci i starcy, taki smok ognisty, wszystkich pożre bez wyjątku i jeszcze się nie nasyci.
    Dobro i zło znikła równowaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystko to dzieje się wbrew nam i wbrew logice.
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Wydaje mi się, że Twój pomysł z gazową instalacją nie powinien być realizowany. Dla bezpieczeństwa. Bo jestem pewna, że w miejsce strażników będzie dyżurny z ugrupowania "dla kogo jest ten kraj" i w chwili, gdy Europejczycy ustawią się na tle tęczy, dyżurny będzie wysyłał sms o treści OGIEŃ.
    zante

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym trzeba zmniejszać zużycie gazu, bo to zwiększa uzależnienie od fochów naszego sąsiada. Smok ma prawa nabyte, ale tęcza już nie

      Usuń
    2. No tak, zawiść i czujność.
      Teoria to teoria ale ta praktyka.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Można też urządzać licytacje na oficjalne spalenie tęczowej instalacji. Cena wywoławcza musiałaby być tak wykoncypowana, żeby nawet w najgorszym przypadku wystarczyło na postawienie nowej tęczy. Przeciwnicy licytują, żeby ją spalić. Obrońcy przelicytowują, żeby ochronić. Wreszcie ktoś wygrywa. Jeżeli obrońcy - sprawy nie ma. Jeżeli przeciwnicy - palą oficjalnie i przy asyście policji, a za rogiem już czeka ekipa z nowym egzemplarzem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by pchnęło gospodarkę do przodu, ale jak zwykle w Chinach
      POzdrawiam

      Usuń
  15. No właśnie i wkurza mnie, że ta zwykła, przepiekna tęcza, albo przez jednych, albo przez drugich jest interpretowana. A ja po prostu chce widzieć zwykle, piekne zjawisko przyrodnicze! bez jakichkolwiek politycznych, czy seksualnych skojarzeń! I mieszania mnie do tego Wrrr. Chodzi mi na ten temat post po glowie. :)

    OdpowiedzUsuń