czwartek, 5 marca 2015

Pomiar narodowy

Uwaga! Wulgaryzmy i temat drażliwy.
Czytasz na własna odpowiedzialność.

Narodowy test wiedzy historycznej i ekonomicznej był. Był test z polskiego i matematyki. Wszystkie one odbyły się z dumnym dodatkiem w tytule – Narodowy.
A co w narodzie jest najważniejsze ? Ja osobiście mogę wypowiedzieć się w imieniu symbolicznej połowy czyli męskiej części
Co jest istotne dla wojowników, którzy udają się na polowanie i z ustrzeloną zwierzyną wracają do domu? Tu gdzie przy żarze domowego ogniska kobiety oprawią i przetworzą upolowane stworzenie.
Wielkość łuku ?
Prawie dobrze, ale chodzi wielkość penisa. W końcu penis to też sprzęt par excellence łowiecki.
Czasy się zmieniają. W domach brak ogniska, a jedzenie podgrzewa kuchenka mikrofalowa lub indukcyjna. Coraz częściej to kobiety wybierają się na polowania, ale mit wymiarów siedzi w głowach facetów i ma się dobrze.
Przykładem może być jeden ze współczesnych polityków młodego pokolenia, który o mało co nie zademonstrował swego atrybutu przed kamerami paparazzi.
Badacze lub jak chce prasa uczeni z Institute of Psychiatry w King's College London oraz South London and Maudsley NHS Foundation Trust ( sama nazwa powala na kolana) opublikowali na łamach „British Journal of Urology” wyniki swoich badań w tej kwestii
Uczeni wychodząc ze słusznego skądinąd założenia, że panowie lubią zawyżać rozmiar swojego członka sami wzięli sprawy w swojej ręce. Znaczy to ni mniej ni więcej że sami zabrali się do pomiarów.
Pomiar dokonywany był w dwóch wersjach w stanie spoczynku i wzwodu.
Okazuje się, że przeciętny penis ma w stanie spoczynku 9,16 cm długości oraz 9,31 cm obwodu, zaś w stanie erekcji 13,12 cm długości oraz 11,66 cm obwodu.
A co owymi osławionymi 7 calami?
Tylko 5 proc. mężczyzn ma w stanie wzwodu członka o długości 16 cm i tylko 5 proc. panów ma 10-centymetrowego penisa w stanie erekcji. Uczeni nie zauważyli zależności między cechami fizycznymi, tj. rozmiar stopy i wzrost, a długością penisa.
Co ważne: pomiar wykonywany był od kości łonowej do czubka żołędzi, bez wliczania długości napletka. Obwód mierzy się u podstaw penisa lub w połowie jego długości.
Dobrze, że mówią o metodzie mierzenia bo sam słyszałem komentarz po takich wymiarowych przechwałkach
- Dwadzieścia może i jest ale mierzone razem z kręgosłupem.
Cyfry padają, ważne zaś by nie pomylić jednostek miary.
Siadły nam nastroje? Gdzie tam. Przecież badania wykonywano na Brytyjczykach, a u nich, tam w tym wyspiarskim klimacie może być różnie. Nie od dziś wiadomo, że prezerwatywy produkuje się w trzech wielkościach azjatyckiej europejskiej i afrykańskiej. 


Jeden z brytyjskich ministrów, w latach osiemdziesiątych, publicznie skomentował azjatyckie wymiary prezerwatyw, czym wywołał gniew przedstawicieli narodu dumnych japońskich samurajów. Na nic zdały się późniejsze przeprosiny, uraz pozostał, bo nic nie boli faceta bardziej niż kpiny z jego najbliższego przyjaciela.
Wracając zaś do badań, nie powinniśmy podpinać się pod ich wyniki tylko dlatego, że należymy do wspólnoty europejskiej. W końcu tradycja zobowiązuje, a my cały czas żyjemy w poczuciu historycznej wielkości. A są do tego powody.
Działał na wyobraźnie hrabia Fredro opisując staropolskie zwyczaje i takież wyposażenie. Cytuję:
Ch... Tadeusza mierzył jedenaście cali,
Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali,
Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie
Zdobny w dwa wielkie jaja, jak dwa jabłka w sadzie.
Koniec cytatu.
Niesieni na skrzydłach historii nie pozwólmy by Anglosas pluł nam w nasze ego. Zróbmy narodowy test, narodowy pomiar długości.
Już widzę rozmach tej akcji. Te zachęty w mediach.
„Zmierz penisa gdy ci zwisa”
I żeby trzymać się tego nurtu konsekwentnie
„Drugie mierzenie gdy rozbudzone przyrodzenie”
Możliwości są, w końcu to nie ja jestem copywriterem.
Byle tylko wszyscy właściwie zrozumieli cel akcji.
- A pan też pod siedemnastkę? - Standardowym pytaniem z przychodni Jan Maria został powitany w wąskim korytarzu osiedlowej przychodni.
- Ja? No nie wiem, w zasadzie to jest mi wszystko jedno. Wszystko mi wisi a w telewizji zachęcają żeby wtedy zmierzyć penisa. Mierzyłem w domu ale to nie pomaga bo dalej mi wisi wszystko.
Nie rozumiem tej terapii, ale ja coraz mniej z tego świata rozumiem, może dlatego jestem taki zniechęcony
- Bo drogi Panie nie idzie o terapię a o prawdę. Prawda zaś jest najważniejsza. Dopiero zacznie panu wisieć jak prawda wyjdzie na wierzch i okaże się, że znalazł się pan poniżej średniej. Średniej krajowej.
- Już jestem poniżej średniej krajowej z zarobkami a wie pan jak to wpływa na komfort życia. Pomimo wszystko Pan mnie jednak zbyt surowo i niesprawiedliwie ocenia.
- Bo widzę, że Pan w takich małych butach chodzi. Ponoć rozmiar butów i długość nosa mają jakieś przełożenie na wielkość Wacusia.
-To najlepiej obdarzenie przez naturę byliby górale zbyt dużych kierpcach
- Ci w luźnych butach to oszuści a nie ch..grzmoty.
- Ogólnie to przesądy są. Takie same przesądy jak to, że kobiety z tendencją do zarostu nad górną wargą mają niespożyty temperament.
- Znaczy się, pod nosem? To akurat prawda – odpowiedział nieznajomy.
- To akurat sugestia, ale gratuluję – z odrobiną zazdrości wyrzucił z siebie Jan Maria.
- Wracając do tematu. No to potrzebne są dwa pomiary, na luzaka i taki na sztywno.
- Jak w takiej przychodni robią to drugie mierzenie?
- Może dają skierowanie do profesjonalistki.
-Tak własna żona może być w tym temacie nieobiektywna.
- No i to nawet możliwe, że we dwie strony. Mam pytanie, czy to skierowanie do profesjonalistki jest dotowane z NFZ?
- Niech Pan Arłukowicza spyta. Ministra od zdrowia i samopoczucia społecznego.
- Mnie się wydaje, że trzeba dopłacić dla dobra nauki. Dobrodziejem naukowym był pewnie ten biznesmen co to w lokalu „pomiaru długości i sprężystości” zostawił za weekend duża bańkę. W prasie o tym pisali.
- Tam też w pakiecie postawili mu diagnozę – idiota.
- Ale do średniej to trzeba wielu pomiarów. Miarki rozgrzeją się do czerwoności.
- Powiedz mi Pan, czy to mierzenie to nie jest jakiś idiotyzm sam w sobie?
- Przecież od tego Panu nie ubędzie
- Ale też mi nie ubędzie. To na co to?
- Wie Pan to polityka?
- Polityka???
- Polityków zawsze interesowały penisy. Kto ma jaki?
- Fakt i pewnie dlatego dość powszechnie mówi się, że oni to się na ch..u zanją.
- Pan zawsze taki bezpośredni?
- Bo widzi Pan, określenie penis nie zawsze pasuje do kontekstu
- Rzeczywiście z penisem to zdanie rzeczywiście brzmi ch..jowo.


Inspiracja tekstem z Dziennika.pl

25 komentarzy:

  1. Vulpian de Noulancourt05.03.2015, 18:24

    Czasem to lepiej nie znać prawdy o sobie. A pomiar wszystkich mężczyzn w kraju i wyciągnięcie średniej rozwieje wszelkie złudzenia. Może jednak najpierw w tej sprawie referendum? Żeby nikt nie stawiał kos na sztorc? Chłop dotknięty do żywego może zachować się nieracjonalnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam powtarzam - jestem jaki jestem
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Taki temacik tuz przed Dniem Kobiet to prowokacja:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unikaj pokusie wyciągania pochopnych wniosków
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Gdzieś na forum wyczytałam , że takie coś jak kompleksy z powodu wielkości penisa wymyślają kobiety, które same
    mają kompleks braku penisa... ;) A może jest w tym ziarenko prawdy ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym brakiem to jest tak
      W przedszkolu mały chłopiec ściąga majtki i pokazuje ptaszka swojej koleżance z grupy
      - A ja mam, a ty nie masz !
      - A jak będę duża to będę tyle miała ile sama będę chciała - odpowiada skromnie dziewczynka
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. No i czytam teraz post patrząc na linijkę i myśląc czy Pragmatyk w brytyjskim standardzie ;-)
    No ciekawa, ciekawa akcja by było, myślę, ze profesjonalistki i tak trzeba by zatrudnić, bo jak buńczuczny naród zmusić do pójścia na pomiary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasą wódką lub odpisami w PIT-cie
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    No, to nie czytam. ;) :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest jeszcze jeden aspekt. Te pomiary musiałyby być obowiązkowe. Bo inaczej do pomiarów pójdą tylko ci, co "nie mają się czego wstydzić" i powaznie zawyżą średnią. Ci skromniej obdarzeni raczej nie pójdą, a po upublicznieniu wyników średniej krajowej, zawyżonej przez swoich lepiej predysponowanych przyjaciół, wpadną w jeszcze większe kompleksy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Precyzujemy coraz bardziej, zaraz wyjdzie nam z tego ustawa. Bo takie badanie musi mieć i odpowiednią rangę i cały pakiet przepisów wykonawczych.Byle tylko nie wyszło jak z innymi pakietami. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Przeczytałam na własną odpowiedzialność: mało ważne czy dojdzie do podobnych pomiarów w naszym kraju, ale temat wesolutki... by "rozbudzić przyrodzenie" mówią, że wystarczy rozżarzony węgiel....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa. Stosuj dalej tę metodę, tylko nie skarż się potem psychologowi, że Twój facet unika zbliżeń! ;)
      Aż mnie zabolało...

      Usuń
    2. Aż mnie zmroziło zamiast rozgrzać
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Widać, że włożyłeś w ten temat dużo serca ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłbym zrobić dla tematu więcej
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Brzmi obiecująco!

      Usuń
  9. :)... Taki ch... wy temat :D... :)! Ale w sumie interesujące. Zawsze ciekawiło mnie jaka jest średnia długość - teraz przynajmniej mam świadomość jak to u Brytyjczyków... - uwielbiam wszelkiego rodzaju statystyki :)... he he :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnia jest bardzo myląca. Jak ty masz 100 tysięcy a ja nić to średnio mamy po 50. Tylko co mi z tego? Pozdrawiam

      Usuń
  10. Ponoć to nie w długości tkwi sukces, to ponoć jakies męskie kompleksy, ale ja tam nie wiem :) temat wdzięczny i jakby na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technika , technika najważniejsza zakrzyczą niektórzy, zaniedbani przez naturę.
      Ja tam ma do tego zdrowy systans
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. "Jaki maju, taki pchaju"- i tego należy się trzymać, po co nam jakieś średnie, a jak komu przyjdzie na myśl równanie do średniej krajowej, to co wtedy? Hanula

    OdpowiedzUsuń