16 lipca 2018

Zrobiło mi się głupio

Luc Besson jest jednym z najbardziej znanych Francuzów w świecie kina. Zasłynął przede wszystkim filmami akcji, które zwykle okazywały się wielkimi hitami kasowymi. Były to między innymi „Leon zawodowiec" i "Piąty element". Niestety jego ostatnia produkcja - "Valerian i Miasto Tysiąca Planet" była, jak piszą krytycy, kosztowną porażką.
Jakby tego było mało pewna 27-latka, która oskarżyła reżysera o gwałt.
Ot informacja jakich tysiące w branży filmowej i tak typowa dla tego świata jak napis HOLLYWOOD.
Swoja drogą w związku z tymi wydarzeniami można by go zmienić na nieco inny, bardziej aktualny  #METOOWOOD.
Napis się nie zmieni, ale ludzie pod wpływem strachu z pewnością.
Wracając zaś do wspomnianego we wstępie Francuza.
Jak się okazuje, pokrzywdzona 27 latka żyła z nim w nieformalnym związku.
Aktorka twierdzi, że czuła się zobligowana do uprawiania seksu z Francuzem w zamian za role filmowe.
A to już rzeczywiście ciekawe.
To raczej nie jest molestowanie a zawoalowana forma prostytucji.
Niechaj drżą ci którzy podarowali swojej kobiecie futro z norek, samochód, albo pierścionek z diamentem. Oni z pewnością przeżyli w następstwie tego gestu upojne chwile, bo być może ich partnerki czuły się zobligowane owym prezentem do uprawiania seksu.
Kiedyś zapytałem mojego młodszego syna, czy wie od czego zaczyna się tak zwana „gra wstępna”?
Zaskoczonemu pytaniem odpowiedziałem, że gra wstępna zaczyna się od wyniesienia śmieci z domu.
Teraz mogę pożałować tej podpowiedzi, bowiem partnerka mogła się czuć zobligowana do seksu wobec nietypowego zachowania swojego mężczyzny. Swoją drogą zakładam, że syn owe śmieci wynosi regularnie, czerpiąc z dobrych domowych wzorców.
Molestowanie przybiera więc kolejną formę.
Jeżeli kobieta czuje się zobligowana do uprawiania seksu, bo przecież on może tych śmieci nie wynieść, to już nie jest w porządku.
A w porządku jest odwieczne nagradzanie seksem i karanie jego brakiem praktykowane od wieków w każdym prawie małżeństwie ?
Aż prosi się sparafrazować pewnego księdza
  • jeżeli Twoja kobieta maluje paznokcie na to ulubiony kolor to uważaj bo coś się może stać
  • Jeżeli Twoja kobieta spędza czas na depilacji nie unikając intymnej to uważaj bo coś się może stać
  • Jeżeli twoja kobieta chce byś wyniósł śmieci to uważaj bo...
No może nie zaraz, a dopiero po paru latach wypomni ci, że była zobligowana to poczujesz się głupio.


3 komentarze:

  1. Jest jeszcze coś takiego, co uparcie lansuje kościół- obowiązek małżeński. To po pierwsze, a po drugie- kobiety boją się utracić mężczyznę i uważają, że najlepszą drogą do zatrzymania go jest seks (potem zaraz "na niemowlaka"). Seksem wynagradzają również właśnie takie męskie zachowania, jak wynoszenie śmieci, czy zrobienie zakupów. Bo to mój Misio taki wspaniały...Jest jeszcze inna forma- szantaż seksualny- coś jak ciche dni. Żadne z tych zachowań nie jest w porządku, ale kto ma uczyć młodych, co jest właściwą relacją, a co nie, jak prawie wszystkie środowiska wychowawcze stuliły uszy po sobie i byle przeczekać. Inną sprawą jest to, że nawet starych nikt tego nie uczył i młodzi powielają wzorce. Te wszystkie "dobre rady" dla dziewczyn, dla chłopców, są najczęściej o kant.... rozbić. A potem taka cizia twierdzi, że czuła się zobowiązana...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieta 27letnia czyli dorosla zyje z facetem w nieformalnym zwiazku i oskarza go o gwalt?!
    Juz nic nie rozumiem, jeszcze troche a zabraknie takich ktore nie oskarzaja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam. Nie oponuję, nie komentuję. Kobietą jestem:-) Njgdy też jakoś nie czułam się zobligowana do seksu, kto chce niech nie wierzy:-)
    Marytka

    OdpowiedzUsuń