poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Nie ma takiego miasta, to może i nie ma takiego kraju jak....

- Nie ma takiego miasta jak Londyn. Jest Lądek Zdrój – mówi sympatyczna Pani z okienka pocztowego w filmie Miś.
- Ale to w Anglii
- To trzeba było tak od razu mówić.
Klasyka którą pamiętam obudzony bez ostrzeżenia, o trzeciej nad ranem, po zakrapianej imprezie.
Bo ja mam jakąś taką genetyczną skłonność do zapamiętywania rzeczy śmiesznych. Mądre przelatują mi gdzieś przez to sito selekcji.
Jednak nie o własnej pamięci chciałem tu napisać choć i do niej przyjdzie się odwołać.
Kilka dni temu oglądałem newsy na jakimś portal informacyjny, a tam zdjęcie zgrabnych nóg
Nicole Scherzinger a dokładnie Nicole Prescovii Elikolani Valiente Scherzinger.
No który z facetów nie pamięta zespołu Pussycat Dolls ?
Zespół zakończył działalność, ale z czegoś trzeba żyć więc Nicole została celebrytką.
Celebrytką i przechodnią nagrodą dla popularnych sportowców.
Niczym puchar, przechodzi z rąk do rąk. Nie chciałbym jej jednak skrzywdzić bo może tych rąk nie było tak wiele,, a po drugie oglądam jej zdjęcia z życzliwą sympatią.
Porzucając zazdrość i złość na siebie, że w dzieciństwie nie wziąłem się za uprawiane sportów, spojrzałem na zdjęcie. Ale to nie pęciny celebrytki przykuły na dłużej moja uwagę a podpis pod zdjęciem- „Partnerska bułkarskiego tenisisty.”

Co?
Odwołałem się do swojej pamięci szkolnej. Nie ma takiego państwa Bułkaria.
Fakt, że szkołę skończyłem dawno a od tego czasu na świecie powstało wiele nowych tworów.
Ten jednak wyleciał mi z pamięci, a może w ogóle do niej nie wleciał.
Od czegóż jednak jest internet?


To wiele wyjaśnia.
Tylko czy w państwie piekarzy może bezkarnie funkcjonować tenisista?
Sam sobie natychmiast odpowiedziałem - Chyba może, tak jak funkcjonuje szewc, krawiec czy zdun. W końcu trudno wyobrazić sobie komin z chleba.
Gdzieś tam, nieco dalej dowiedziałem się też coś o ustroju Bułkarii


 A kiedy już obśmiałem się z tej niechlujności w pisaniu ze słuchu, co jako żart mogłoby zakończyć ten tekst, trafiłem na coś co, zamiast uśmiechu wywołało gorzki sarkazm.
Trafiłem na jedną ze stron agencji turystycznej, która proponuje wyjazdy do Bułkarii
Przez litość nie podam nazwy agencji


I teraz sam już nie wiem. Jeżeli znalazł się Londyn to może i w kwestii Bułkarii mam jakieś luki i zahamowania?
Może to kwestia tego sita o którym pisałem a początku?

6 komentarzy:

  1. Chwalebna skłonność, bo dzięki temu i my możemy się pośmiać, nie z wirtualnego państwa ale z realnych ludzi. Niech żyle Bułkaria !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. A wyżej ta kochanica Bułkara nie nadaje się do pokazania? Aż dziwne, bo te, jak piszesz, pęciny raczej by sugerowały coś innego.
    2. Bułkaria - może coś się w międzyczasie zmieniło, tylko my o tym nie wiemy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje się jak najbardziej.
      To ja przyciąłem tak głupio zdjęcie
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jak nie ma jak jest?! Bułkaria - królestwo bułek...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekaw jestem czy w to wchodzą też rogale
      Pozdrawiam

      Usuń