wtorek, 13 lutego 2018

Posypać serce popiołem

Po beznadziejnym niedzielnym kazaniu, które miało mi przybliżyć polskich świętych patriotów, a w zamian tego skłoniło mnie do zbudowania planu działań na najbliższy tydzień usłyszałem, że w tym roku nie muszę już pościć w Popielcową Środę. Zgodnie bowiem z przepisami kościelnymi Dotyczącymi umartwiania, post ścisły nie jest zwykłym postem. W Polsce obowiązuje on w Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek. Post ścisły polega na ograniczeniu się w ciągu dnia wyłącznie do jednego posiłku do syta oraz dwóch niepełnych. Przestrzegać powinni go wszyscy katolicy od 18. roku życia do rozpoczęcia 60. roku życia.
Mój znajomy 60 latek korzysta już ze zniżki dla seniorów na pobyt w wodnym parku.
- Mów co chcesz, dla 20% zniżki z radością przyznam się do swojego wieku.
Teraz może do tego dorzucić jeszcze jeden bonus.
Ja po pierwsze nie skończyłem sześćdziesiątki więc zniżki na pływalnię mi nie przysługują, a poza tym tradycyjny post w Środę Popielcową, Wielki Piątek, czy w Wigilię, przy moim rozsądnym planie żywieniowym nie są wielkim poświęceniem i z honorowania tradycji nie zamierzam rezygnować nawet z wiekiem.
W środę pojawia się jednak inny problem. Do Popielcowej Środy dołącza się dzień Św Walentego czyli popularne Walentynki.
Katolicy nie powinni w tym dniu świętować Walentynek, grzmią księżą.
Oczywiście, najprościej zakazać.
Jak to z zakazami bywa, są po to by je omijać.
Nie jestem wielkim fanem Walentynek. Szczególnie przez pryzmat nachalnych reklam które każą mu ukochanej osobie kupić sprzęt AGD, laptopa lub TV. Po trzydziestu paru latach małżeńskiego stażu i jako fan zapewniania o własnym uczuciu bez specjalnej okazji, burzę się na takie nagabywanie.
Jednocześnie wiem, że kijem Wisły się nie zawróci i świat się zmienia.
Nie jest tematem tego wpisu ocena, na lepsze czy na gorsze?.
Chodzi o to, że był czas by znaleźć jakiś consensus dla problemu. Wszyscy się znamy na kalendarzu więc niech nikt nie mówi, że został w tym roku zaskoczony. Trzeba jeszcze żeby komuś zależało.
No chyba, że mamy już państwo religijne, a więc wszyscy o innych poglądach....

5 komentarzy:

  1. O jakim konsensusie myślisz? Przenieść Walentynki na inny dzień? A co na to reszta świata na czele z Ameryką? Jak znam życie rozsądni ludzie pogodzą bez problemu Popielec z Walentynkami bo post miłości nie zabrania, a jedynie hucznych zabaw. Chyba, że nie o miłość Walentynkowiczom chodzi, a o hulanki właśnie a wtedy wyjdzie na jaw hipokryzja z tym dniem związana.
    Miłego wyznawania uczuć niezależnie od utrzymania postu:))

    OdpowiedzUsuń
  2. ... Miłujcie się przekażcie sobie znak pokoju!
    Tylko nie w środę popielcową?
    Ja rozumiem gdyby to było święto walenia w mordę na odlew (chodzi o Walentynki), ale święto okazywania bliźnim miłości w pstaci niewinnych karteczek z serduszkami i misiami?...
    Marytka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu pewnie chodzi o ten aspekt - zabaw hucznych i kolacji wystawnych nie urządzać
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Cześć Antoni
    A ja jak zwykle kupiłem z okazji walentynek wino, tylko trochę droższe niż zazwyczaj i to wino wytrąbiliśmy z Walentynką przed snem. Pozdro, JerryW_54

    OdpowiedzUsuń