wtorek, 14 lutego 2017

Gdzie zaczyna się prawdziwy seks? Albo miłość?. A może jedno i drugie.

To nie jest Familiada, ale czy pamiętacie taki stary dowcip?
Kobieta czyta gazetę i w pewnej chwili mówi do męża - Tutaj piszą, że prawdziwy seks zaczyna się w głowie?
- No widzisz Zosiu – odpowiada facet –  A gdy ja mówię zacznij od fellatio, to ty zaraz, fellatio nie, fellatio nie.  
Na potrzeby kulturalnego felietonu użyłem delikatnej formy. W rzeczywistości facet był gburem i swe frustracje wobec żony wyłożył w nieco mniej dyplomatycznej formie.
Kocha? Nie kocha?. Kocha, ale jakby inaczej niż wczoraj.
Magia miłości ? Niektórzy nazywają to alchemią bądź tylko zwykłą chemią i chyba ci ostatni mają tutaj rację.
Doczytałem właśnie w artykule „Seks zaczyna się w głowie” zaimportowanym przez jeden z naszych portali z The Telegraph, że:
„Hormon o sugestywnej nazwie kisspeptyna (zwany również metastyną), którego głównym zadaniem jest wzbudzenie chęci reprodukcji, wywołuje w nas romantyczne uczucia i podniecenie oraz sprawia, że czujemy się sexy. Badacze uważają, że peptyd ten odpowiada też za nienasycony apetyt seksualny u młodych ludzi.
Naukowcy z londyńskiego Imperial College odkryli niedawno, że kisspeptyna podana w formie zastrzyku aktywuje w mózgu substancje chemiczne, które pojawiają się, gdy odczuwamy romantyczne uniesienia i podniecenie seksualne...
… Kisspeptyna w tabletkach mogłaby sprawdzić się w terapii par, które chciałyby ożywić słabnące pożądanie w związku.”
Viagra dla umysłu ? Czemu nie.
Jak to na zachodzie bywa, wszystko podparto badaniami na tak zwanej reprezentatywnej grupie ochotników.
„W londyńskim badaniu uczestniczyło 29 zdrowych heteroseksualnych młodych mężczyzn, którym podano zastrzyki hormonalne i pokazano zdjęcia par w sytuacjach erotycznych lub romantycznych oraz zdjęcia kontrolne, na których nie było ludzi.”
Wyobrażam sobie, że zdjęcia Pameli Anderson, Lissy Ann i Sashy Grey a akcji poprzetykano zdjęciami: miśków Koala, pasztetowej z kurczaka i cząsteczek wody pod mikroskopem.
„Badanie z użyciem rezonansu magnetycznego wykazało zwiększoną aktywność obszarów mózgu odpowiedzialnych za pobudzenie seksualne i romantyczne uniesienia. Efektu nie zaobserwowano jednak, gdy ochotnicy oglądali zdjęcia pozbawione treści romantyczno-erotycznych...
… - Na razie przeprowadziliśmy tylko eksperyment z udziałem zdrowych młodych mężczyzn, niemających żadnych zaburzeń seksualnych, dlatego musimy przekonać się czy te same wyniki osiągniemy w grupie z zaburzeniami.. ”
Rozumiem więc, że w badaniu powyższym nie wziął udziału starszy szeregowy Maciejak, któremu, i pasztetowa i misie Koala i biała flaga kojarzą się zawsze z seksem. Sam zaś rezonans magnetyczny, od chwili założenia czujników wychylał się poza normę by osiągnąć wartość maksymalną i spalić się doszczętnie. W końcu kto jak kto, ale Polak potrafi.
Badacze póki co cieszą się i już planują powtórzyć badanie, tym razem z udziałem większej grupy ochotników, w tym kobiet.
No właśnie jakoś tak umknęło mi, że badano samych facetów. Być może dlatego, że w przypadku jakiejś awarii, efekt finalny można u nich zaobserwować nawet bez kosztownego rezonansu. ,
Pomijając sprawę opiewanego przez tysiąclecia uczucia można stwierdzić, że to sygnał dla fachowców z branży handlowej. Zakochani faceci przed Walentynkami to przecież doskonały target.
Biżuteria, kwiaty, kosmetyki, różowe poduszeczki i inne gadżety ( erotycznych nie wyłączając). Kasa zaś leje się szeroką strugą.
Trzeba tylko opracować nieinwazyjną metodę podawania mężczyznom tego hormonu. W sposób niezauważalny, w małych dawkach, na kilka dni przed Dniem Świętego Walentego.
Panowie! Powoli nic już od nas nie zależy. Rządzi się nami za sprawą paru tabletek w pastelowych barwach.
Co za czasy, co za ludzie, co za tabletki!


zdjęcie z  przepastnych zasobów Internetu

10 komentarzy:

  1. Czytałem ten materiał i zastanawiałem się jak można upowszechniać jakieś wyniki badań czynionych na tak małej grupie badawczej...
    Często mamy do czynienia z takimi rewelacjami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda że grupa mała, jak błąd statystyczny
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Cześć Antoni....a gdzie można kupić ten zastrzyk kisspeptyny i czy zamiast w zastrzyku można podać go w kawie :))) Pozdro, JerryW_54

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszperaj w Internecie, może biorą na ochotników do badań
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Pozdrawiam, bo o miłości nie wiem nic od bardzo dawna. Jednak z tą głowa, to jest coś na rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt surowo się oceniasz. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Zawsze zaczyna się w głowie od pobudzenia różnych bodźców: wzrok, słuch, zapach, potem dotyk i smak. I te nieprzewidziane reakcje na drugiego człowieka. Chociaż często warto rozróżnić jednak miłość od czysto seksualnej fascynacji, szybko przemijającej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładam że w tym wieku już potrafimy to rozróżnić
      POzdrawiam

      Usuń